Dramatyczna sytuacja Świnoujścia. "Stałe i efektywne połączenie z resztą Polski jest miastu potrzebne". NASZ WYWIAD z rzecznikiem ratusza

Fot. Ralf Roletschek/Wikipedia.org na lic. GNU
Fot. Ralf Roletschek/Wikipedia.org na lic. GNU

wPolityce.pl: Świnoujście od lat boryka się z brakiem stałego połączenia całego miasta z resztą Polski. Media piszą, że obecnie sytuacja jest paląca, ponieważ przeprawy promowe są już wysłużone. Jak poważnym kłopotem dla miasta jest ta sprawa?

Robert Karelus, rzecznik prezydenta Świnoujścia: Sytuacja jest bardzo niepokojąca. Śp. Lech Kaczyński, odwiedzając Świnoujście, powiedział, że połączenie miasta z resztą Polski należy traktować w kategoriach racji stanu. W Świnoujściu nie kończy się Polska, ale zaczyna. My jesteśmy miastem czterech zakątków. Mamy połączenia promowe ze Skandynawią, Niemcami, Danią. I niestety tylko takie połączenie mamy również z resztą Polski. Nasze miasto jest miastem europejskim, byliśmy wielokrotnie wyróżniani, m.in. honorową flagą Rady Europy. Nie ma drugiego takiego miasta w Polsce, które leży na polsko-niemieckiej wyspie. Jesteśmy jednym z bogatszych miast w Polsce, rozwijamy się, mamy coraz lepszą obsługę klientów, mamy coraz więcej turystów. Zostaliśmy jako jedyne kąpielisko w Polsce po raz ósmy z kolei wyróżnieni przez międzynarodowe jury w Kopenhadze symbolem Błękitnej Flagi. Notujemy coraz lepsze wyniki w rankingach dotyczących wielu różnych dziedzin. Nasze miasto rozwija się dobrze.

Jest jednak, ale? Tak wynika przynajmniej z alarmujących doniesień związanych z brakiem przeprawy.

Rozwój miasta blokuje fakt, że jesteśmy skazani na przeprawy promowe. Co gorsze, one są stare. Promy Karsibór, które zabierają samochody spoza miasta oraz samochody dostawcze, to promy ponad 30-letnie. One już się sypią. Promy Bielik, które obsługują przeprawę miejską, również wymagają remontów. Będę zawsze pamiętał o tym, co działo się 17 stycznia 2012 roku. Świnoujście zostało wtedy odcięte od reszty Polski. Kra, zwały lodu, które toczyły się przez Odrę, zablokowały miasto. Zostaliśmy odcięci od świata na dwa dni, a promy utknęły w zatorach lodowych. Musieliśmy ściągać ze Szczecina specjalne lodołamacze, które wydobyły prom z pasażerami. Nasze promy są poddawane bardzo ciężkim obciążeniom nie tylko w sytuacjach ekstremalnych. Jesteśmy tak popularnym miejscem, że latem przeprawa obsługuje 10 tysięcy samochodów. To stwarza ogromny problem. Wielu turystów odjeżdża, gdy widzi, że trzeba czekać np. trzy godziny, żeby w sezonie wjechać do miasta.

Są pomysły, jak zmienić ten stan rzeczy? Pojawiały się plany budowy stałego połączenia miasta?

W 2007 roku był w naszym mieście z wizytą Jarosław Kaczyński, jeszcze jako premier Polski. Obecnie miastem rządzi prezydent i władza związana z SLD, ale gloryfikujemy w tym przypadku premiera z PiSu. Kaczyński w 2007 roku na przeprawie karsiborskiej zorganizował konferencję prasową. Mówił, że Świnoujściu należy się stała przeprawa jak człowiekowi krew. Dla nas to jest krew, arteria itd. Stałe i efektywne połączenie z resztą Polski jest miastu niezbędne. I będziemy o to walczyć, to dla nas najważniejsze.

Były jakieś wymierne efekty wizyty Kaczyńskiego?

Natychmiast po wizycie premiera otrzymaliśmy 2 miliony złotych na dokumentację, czyli studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe. I my je wykonaliśmy. Ono jednoznacznie wskazało, że ze względu na naturę, środowisko, bezpieczeństwo statków wpływających do Szczecina jedyną metodą, jaką można połączyć Świnoujście z resztą kraju jest tunel pod rzeką. Mostu nie da się postawić, ponieważ rzeką spływają zbyt wysokie konstrukcje. I dlatego dla miasta najkorzystniejsze jest zbudowanie tunelu metodą wierconą. Potwierdziły to wszelkie dokumentacje. Na inicjatywę otrzymaliśmy zgodę środowiskową, wydaną przez inspektorat środowiska. Dokumentacja jest pełna. Wiemy dokładnie gdzie ten tunel ma być, gdzie ma być wlot, gdzie wylot.

Co w takim razie poszło nie tak?

Niestety rząd się zmienił. Obecny rząd tłumaczy, że dla 40-tysięcznego miasta nie będzie się budowało inwestycji za 1,5 mld złotych. Nam jednak na inwestycję potrzeba około 800 mln złotych. Dokładnie taki sam tunel obecnie budowany jest w Gdańsku, ale tam przecież są również mosty. Tymczasem my nie mamy nic obecnie, mamy jedynie stare zdezelowane promy. Czekamy. Niestety, choć jesteśmy bogatym samorządem, nie jesteśmy w stanie zbudować tej przeprawy z własnych środków.

Co blokuje zgodę na tę inicjatywę?

Obecnie nie ma woli politycznej. Trudno to ukrywać. Prezydent Janusz Żmurkiewicz napisał nawet w tej sprawie list do premiera Donalda Tuska. Prezydent zadeklarował, że jeśli to on stoi na przeszkodzie do budowy tej przeprawy to może natychmiast odejść. Zapowiedział, że odejdzie, jeśli to pozwoli rozwiązać najbardziej palący problem mieszkańców miasta i pozwoli zrealizować nasze marzenie.

Premier coś odpisał?

Nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

 

 

 

------------------------------------------------------------------

------------------------------------------------------------------

Kup książkę wSklepiku.pl!

"Lech Kaczyński"

autorzy:Sławomir Cenckiewicz, Chmielecki Adam, Kowalski Janusz, Piekarska Anna K.


Lech Kaczyński

 

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...