Prokuratura czy może od razu komisja śledcza – kto powinien zająć się firmą Cam Media, nadzwyczaj łatwo wygrywającą przetargi w administracji rządowej? Firmą, która – jak się okazuje – uzyskała w zamówieniach tylko od 10 ministerstw co najmniej aż 51 mln zł!

O Najwyższej Izbie Kontroli nie wspominamy, bo po pierwsze jej raporty zwykle są ignorowane, a po drugie – po zmianie w niej władzy można mieć wątpliwości czy Izba pod kierownictwem ważnego do niedawna polityka partii rządzącej będzie zainteresowana w prześwietlaniu takich powiązań.

A przypomnijmy - o firmie zrobiło się głośno po publikacji tygodnika „Wprost”, który tak opisał zależności towarzyskie między właścicielami spółki:

Klientami reklamowej spółki Cam Media są ministerstwa, instytucje rządowe i spółki skarbu państwa. Cam Media pracowała też dla Platformy Obywatelskiej w czasie ostatniej kampanii wyborczej. Pomagała wygrać wybory obecnemu ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi i rzecznikowi rządu Pawłowi Grasiowi.

Jak wyglądają szczegóły tej współpracy jak na dłoni widać w oficjalnych dokumentach, jakie otrzymali w odpowiedzi na interpelacje posłowie PiS Jerzy Polaczek i Andrzej Adamczyk.

Parlamentarzyści wystąpili w sprawie wydatków ministerstw a także podmiotów gospodarczych przez nich nadzorowanych, tytułem umów zleconych spółce Cam Media od 2008 r. do maja 2013 r.

Do pełni odpowiedzi brakuje informacji z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i PKP

Jerzy Polaczek komentuje:

Czyżby mieli aż tak duży bałagan w swoich księgach rachunkowych, że nie mogą w nich znaleźć jednej pozycji? Drugi wniosek, jaki mi się nasuwa w tej sytuacji, czyli kreatywna księgowość(?) wydaje się (mam nadzieję) za daleko posuniętym.

Wieniec laurowy bezsprzecznie należy się Ministerstwu Spraw Zagranicznych (chyba, że palma pierwszeństwa przypadnie Kancelarii Premiera albo Grupie PKP), które zleciło umowy za aż prawie 34 000 000 złotych (słownie trzydzieści cztery miliony złotych).

Oto sumy, jakie dla Cam Media znalazły się w poszczególnych resortach:

 

Ministerstwo Spraw Zagranicznych - 34 mln zł

Skąd wzięła się ta rekordowa, astronomiczna kwota? Z jednej tylko umowy zawartej 26 maja 2011 r. z konsorcjum Cam Media – IT.Expert – EasyLog dotyczącej „Kompleksowej obsługi spotkań i konferencji w trakcie przewodnictwa RP w Radzie UE”.

 

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego – 11 mln 698 tys. 674,21 zł

85 proc. z tej kwoty – zastrzega ministerstwo (co nie ma wielkiego znaczenia) – pochodziło ze środków europejskich. Cam Media wykonywała prace w związku z II, III i IV edycją Forum Funduszy Europejskich. Dodatkowo, na mniejsze kwoty, poniżej 14 tys. euro podpisano umowy na „wydarzenie podsumowujące zakończenie wdrażania Narodowego Planu Rozwoju 2004-2006” (w… 2009 roku), „zorganizowanie konferencji podsumowującej I edycję Mechanizmów Finansowych 2004-2009” (w 2011 r.) i „organizację panelu konferencyjnego pt. Fundusze nie tylko z Unii – wsparcie rozwojowe z krajów EFTA – Islandii, Liechtensteinu, Norwegii, Szwajcarii”.

 

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji – 4 mln 628 tys. 724,73 zł

Te pieniądze znalazły się na kontach Poczty Polskiej, która podpisała 10 umów dotyczących kampanii reklamowanych.

 

Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej - 663 tys. 087 zł

Jeszcze jako Ministerstwo Infrastruktury urząd ten wydał 537 217 zł na zamówienia dotyczące realizacji kampanii „Moda na odblaski. Włącz myślenie” oraz realizację stoiska Ministerstwa Infrastruktury na Forum Funduszy Europejskich. Już jako MTBiGM zamówił obsługę techniczną konferencji prasowych i „wykonanie elementów identyfikacji wizualnej” za 53 713 zł. Dodatkowo powiązana z Cam Media firma InteliSoft na potrzeby Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zrealizowała za 72 157,95 zł m.in. zamówienia wykonania serwisu internetowego dla konsultacji Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego

Resort poinformował również, że Cam Media wykonywała zlecenia na rzecz spółek z grupy PKP. Jednak ta nie chce podać szczegółów zasłaniając się tajemnicą przedsiębiorstwa.

Ministerstwo Skarbu Państwa - 206 tys. 271 zł

Dla tego resortu Cam Media m.in. opracowała i wykonała logo, przygotowywała prezentacje „na tematy związane z prywatyzacją”, prowadziła „działania informacyjne, komunikacyjne i promocyjne” dotyczące m.in. programu „Inwestycje Polskie”. Wszystkie zlecenia Cam Media dostało z tzw. „wolnej reki”, bowiem żadne nie przekroczyło kwoty 14 tys. euro, więc nie obejmowała ich procedura zamówień publicznych.

Nie wiadomo jednak, czy firmy zależne od Cam Media nie otrzymały dodatkowych zleceń. Resort wyjaśnia, że „nie posiada informacji na temat dokładnej struktury właścicielskiej” spółki.

 

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - 170 tys. zł

Instytucja kierowana przez Bogdana Zdrojewskiego tłumaczy, że pieniądze te wydało Narodowe Centrum Kultury, nie precyzując na jaki cel.

 

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego - 81 tys. zł

Te środki zostały przeznaczone w ramach projektu „Opracowanie i wdrożenie technologii utylizacji odpadów wielomateriałowych z odzyskaniem metali nieżelaznych” w ramach umowy podpisanej 31 października 2005 r.

 

Ministerstwo Zdrowia - 79 tys. 654 zł

Resort Bartosza Arłukowicza w 2013 r. zawarł 2 umowy dotyczące opracowania i wydruku plakatu dotyczącego wprowadzania systemu eWUŚ oraz listu w tej sprawie, a także dystrybucji wspomnianych materiałów. Dodatkowo Cam Media obsługiwał konferencję prasową 22 marca 2013 r.

Ministerstwo Sportu i Turystyki - 62 tys. 287 zł

Spółka PL2012+ zawarła z Cam Media trzy umowy w styczniu-lutym 2013 r. m.in. na „projekty oznaczeń graficznych (…) do wykorzystania na Stadionie Narodowym” czy projekty grafik na strony internetowe

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej – 5 tys. 289 zł

Tyle kosztowało zaprojektowanie, wyprodukowanie i montaż banneru na „międzypokoleniowe Dni Aktywności”.

 

Podsumujmy raz jeszcze: umowy dziesięciu ministerstw z Cam media bądź spółkami od niej zależnymi opiewały łącznie na minimum 51 mln 600 tys. zł.

Kwota ta może być znacznie większa, jeśli uda się zdobyć wiedzę o zleceniach z PKP i KPRM.