Niemiecka policja użyła siły, aby odebrać rodzicom ich czworo dzieci. Powód? Chcieli uczyć dzieci w domu, na własną rękę, z przyczyn światopoglądowych

fot. wPolityce.pl/ "der Spiegel"
fot. wPolityce.pl/ "der Spiegel"

Niemcy znaleźli sposób jak przymusić religijnych rodziców, które nie chcą posyłać swoich dzieci do szkół zapewniając im edukację na własną rękę. Policjanci i urzędnicy Jugendamt po prostu odebrały je stosując siłę.

Urzędnicy w asyście funkcjonariuszy wkroczyli w poranny poniedziałek do domu sześcioosobowej rodziny w Darmstadt w Hesji. Zaskoczonym rodzicom wręczyli nakaz sądu odebrania im dzieci w wieku od ośmiu do 14 lat.

Obeszło się bez użycia siły

- powiedział tygodnikowi „der Spiegel” Frank Horneff, rzecznik powiatu Darmstadt-Dieburg, który nie mówił nic o strachu i rozpaczy.

Rzecznik dodał na chłodno, że:

obecnie prawo do opieki nad dziećmi należy do Jugendamtu.

Ale nie musiało być wcale tak czysto i higienicznie jak opowiada. Oto bowiem Home School Legal Defense Association, amerykańska organizacja wspierająca homeschooling, czyli edukację domową, poinformowała bowiem, iż akcja policyjno-urzędnicza w Darmstadt przebiegała „brutalnie i złośliwie”.

Najstarsza córka została siłą wyciągnięta z domu w czasie, gdy jej rodziców siłą trzymano obezwładnionych na podłodze

- cytuje stronę HSLDA „der Spiegel”.

Powodem rozdzielenia dzieci od ich rodziców było to, że rodzice chcieli edukować dzieci we własnym zakresie. Nie chcieli ich posyłać do żadnych szkół; ani publicznych, ani prywatnych, w tym tych o profilu chrześcijańskim.

Brutalność postępowania władz być może wznowi w Niemczech dyskusję na temat pozostawienia w rękach rodziców edukacji ich dzieci. Wcześniej zdarzało się już bowiem, że bardzo religijne rodziny, głównie z obrębu kościołów protestanckich, uciekały z Niemiec do Stanów Zjednoczonych, gdzie nie ma przymusu posyłania dzieci do szkół.

Głównym argumentem rodziców, które nie chcą posyłać swoich latorośli do szkół jest fakt rosnącej w nich przemocy i obniżania się poziomu edukacji.

Nie wiadomo jak zakończy się dramat rodziny z Darmstadt. Państwo niemieckie raczej nie zrezygnuje z wpływu na edukację swoich obywateli. Szczycące się swoim liberalizmem niemieckie elity znają jednak granice, których nikomu nie pozwolą przekroczyć.

Slaw/ "der Spiegel"

 

 

 

--------------------------------------------------------

--------------------------------------------------------

Zachęcamy do odwiedzenia naszego wSklepiku.pl!

Tam do nabycia są:bajki,literatura dla dzieci i młodzieży,podręczniki szkolne i wiele innych  książek o różnorodnej tematyce!

Zapraszamy!

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych