Stare sentymenty Leszka Millera: "Po co burzyć Czterech Śpiących? Pomnik rotmistrza Pileckiego może stanąć gdziekolwiek!"

fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Leszkowi  Millerowi  marzy się powrót do  władzy. Najchętniej na stanowisko premiera. Ale i fotelem  ministerialnym nie pogardzi.

Pełnokrwiści politycy nie mają innego największego marzenia, jak objąć fotel premiera

- stwierdza w rozmowie z "Rzeczpospolitą". Pół  żartem pół serio - zapewne. Jak to Miller. Bo, jak przypomina:

Ja już byłem premierem i żaden resort mi nie imponuje. Bycie szefem rządu, to ukoronowanie kariery politycznej.

Jednego jednak Leszek Miller wyrzec się nie może. Swojego sentymentu do reliktów dawnej epoki. Na pytanie, czy należy zburzyć pomnik Czterech Śpiących i postawić na jego miejscu pomnik rotmistrza Pileckiego odpowiada:

Po co burzyć? Zniszczenie pomnika Braterstwa Broni na pewno wywoła retorsje ze strony Rosji dotyczące polskich symboli na jej terytorium. Pomnik rotmistrza Pileckiego może stanąć gdziekolwiek.

Ciekawe, gdzie byłoby to "gdziekolwiek", gdyby to Millerowi przyszło o tym decydować. Ale chyba lepiej, byśmy się tego nie dowiedzieli...

ansa/Rzeczpospolita

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych