W Kędzierzynie – Koźlu doszło kontrowersyjnej sytuacji pomiędzy mieszkanką miasta, a pracownikami ośrodka zdrowia. Mieszkanka zapłaciła ponad 1000 zł za bezpłatne szczepienie swojej córki przeciwko wirusowi HPV.
Historia pani Lidii zaczęła się w ubiegłym roku, kiedy to z ulotki urzędu miasta dowiedziała się, że szczepienie jest darmowe. Dla pewności zadzwoniła w tej sprawie także do przychodni. Po kilku tygodniach otrzymała fakturę do zapłaty, ponieważ okazało się, że nie miała stałego zameldowania na terenie gminy, ale tymczasowe.
- informuje Radio Opole.
Mieszkanka przekonuje, że nikt jej nie poinformował, że obowiązkowe jest stałe zameldowanie na terenie miasta. Dlatego swoim problemem postanowiła zainteresować miejskie władze, ponieważ w Kędzierzynie – Koźlu mieszka od 2003 roku i właśnie w tym mieście płaci podatki. Dlaczego więc nie może skorzystać z bezpłatnego szczepienia?
Wiceprezydent Paweł Rams tłumaczył jednak, że zasady darmowego szczepienia były publikowane w mediach.
Ostatecznie mieszkanka wzięła kredyt na spłatę zobowiązania, które rozłożono jej na raty.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/165293-za-darmowa-szczepionke-zaplacila-1000-zl
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.