"W ubiegłym roku dzięki łupkom w samej Pensylwanii stworzono ponad 100 tys. miejsc pracy. W Polsce może być podobnie." Szef Chevronu z optymizmem o inwestycjach łupkowych

Fot. lupkipolskie.pl
Fot. lupkipolskie.pl

W ubiegłym roku dzięki łupkom w samej Pensylwanii stworzono ponad 100 tys. miejsc pracy. W Polsce może być podobnie. To tylko kwestia czasu

- mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" John Claussen, szef koncernu Chevron w Polsce, firmą zajmującą się wydobyciem gazu łupkowego.

Claussen ocenia, że - pomimo wielu spekulacji i wątpliwości - Polska jest krajem, który mógłby stać się centrum łupkowej rewolucji w Europie. Jakie korzyści, poza zwiększoną dywersyfikacją źródeł gazu sprowadzanego do Polski, mógłby osiągnąć nasz kraj?

Mówiąc o Polsce możemy wprost odnieść się do Pensylwanii, w której również prowadzimy działalność poszukiwawczo-wydobywczą dotyczącą łupków. Jest to stan o wielkości 1/3 obszaru Polski. Obecnie realizowane na jego terenie wydobycie gazu z łupków jest większe niż łączne zużycie tego surowca nad Wisłą. Pensylwania to obszar bardzo podobny do Polski m.in. pod względem rozwoju rolnictwa. Odkrycie gazu z łupków nie wpłynęło negatywnie na ten sektor gospodarki. Co więcej rolnicy i firmy wydobywcze współistnieją i rozwijają prowadzoną działalność. W ubiegłym roku dzięki łupkom w samej Pensylwanii stworzono ponad 100 tys. miejsc pracy. W Polsce może być podobnie. To tylko kwestia czasu

- przekonuje Claussen.

Szef Chevronu nie chciał się odnieść do decyzji innych firm, które zrezygnowały z inwestycji w łupki w Polsce z powodu zaniedbań gabinetu Donalda Tuska. Claussen zapewnia, że warunki stwarzane przez rząd są odpowiednie:

Prowadzimy działalność poszukiwawczą w Polsce, Rumunii i na Litwie. To jednak Polska jest w Europie dla Chevrona na pierwszym miejscu. Wierzymy, że dzięki odpowiedniemu otoczeniu prawnemu i systematycznie gromadzonym danym geologicznym przejdziemy z fazy poszukiwań do wydobycia

- tłumaczy.

lw, "Rzeczpospolita"

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych