"Wyborcza" o sesji na żydowskim cmentarzu: Nieudana prowokacja. Komuś zabrakło dobrego smaku i wrażliwości. "Wyborcza" o sesji na katolickim cmentarzu: Gdzie tu obraza? Gdzie perwersja?

Rys. Andrzej Krauze
Rys. Andrzej Krauze

19 sierpnia, "Gazeta Wyborcza". Artykuł wyrażający oburzenie na sesję zdjęciową półnagiej modelki na żydowskim cmentarzu. "GW" nie kryje poczucia niesmaku wobec sesji, o której gazetę zaalarmował czujny czytelnik. Autor tekstu hojnie cytuje przewodniczącego Stowarzyszenia im. Jana Karskiego, a także przewodniczącego Gminy Żydowskiej.

To nieudana prowokacja, bo ona też kieruje się jakimiś regułami. Tym bardziej że w komentarzu pod zdjęciem nie było słowa o kirkucie. W tym zdjęciu nie ma empatii i współczucia. To próba zwrócenia uwagi tylko na siebie, a nie na zaniedbany kirkut. Komuś zabrakło dobrego smaku i wrażliwości

- głosi jeden komentarz.

Moje odczucia są takie, jakie byłyby odczucia katolika czy wyznawcy innej religii, który odkryłby, że na cmentarzu, przy grobie bliskiej mu osoby, jakaś modelka pozowała nago

- dodaje drugi.

I wobec tego tekstu nie mamy najmniejszych zastrzeżeń. Z radością dostrzegamy wrażliwość dziennikarzy "Wyborczej" wobec przejawów tak elementarnego braku wyczucia i szacunku wobec religii. I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie internauci.

Znaleźli oni bowiem tekst na podobny temat. Też zdjęcia, też na cmentarzu, też haniebne. Chodziło o zdjęcia cmentarzu Orląt Lwowskich. Myliłby się jednak ten, kto twierdziłby, że wówczas "Wyborcza" oburzyła się w podobnym stylu.

CZYTAJ WIĘCEJ: Modelki w wyzywających pozach w habitach i ubrany w bokserki mężczyzna pozowali do zdjęć na cmentarzu Orląt

Dziennikarz "GW" Roman Pawłowski nie krył irytacji i szyderstw z tych, którzy dostrzegli w zdjęciach coś niestosownego.

Czy rzeczywiście doszło do obrazy uczuć religijnych i zbezczeszczenia grobów obrońców Lwowa, jak twierdzi polski konsulat? Czy autorzy sesji to sataniści, jak mówi cytowany przez portal Gazeta.ua mieszkaniec Lwowa? Czy sesja fotograficzna na cmentarzu jest nieetyczna, jak uważa dyrektorka Muzeum Idei Irina Magdisz? Oglądam zdjęcia Igora Liaszenko i Lidii Słuckiej i próbuję zrozumieć, co tak bardzo oburzyło konsula. (...) Gdzie tu obraza? Gdzie satanizm? Gdzie perwersja?

- nie może nadziwić się Pawłowski.

Tłumaczy autorów fotografii - że to tylko artystyczny wyraz ekspresji, że polskie reakcje to efekt przewrażliwienia i apeluje, by nie zakazywać takich zdjęć i nie oburzać się na nie.

Naprawdę, chcielibyśmy stanąć ramię w ramię, wyrażając oburzenie w sprawie tak elementarnych odczuć i wrażliwości. Tylko że na Czerskiej - co konstatujemy ze smutkiem - stanowisko zależy od tego, jaka religia jest obrażana. Przykre.

svl, "Gazeta Wyborcza"

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...