Witold Gadowski na blogu w portalu Stefczyk.info pisze o honorowych konsulach i ich często nietuzinkowej roli. Wspomina m.in. nieżyjącego Jeremiasza Barańskiego i opiekę zapewnioną mu przez najsłynniejszego na świecie handlarza bronią:
Jak odkryłem (niestety jakoś to moje odkrycie nie przebija się do głównych mediów, no, ale tam królują takie wyroby jak Robert Z. Przestawiający się jako dziennikarz śledczy) status honorowego konsula Liberii załatwił Barańskiemu niejaki podpułkownik Wiktor But. Stało się to dzięki poręczeniu ze strony Słoweńca Nikolasa Omana. Te „honorowe konsulaty” służyły „komandzie gospodina Buta” jako przykrywka do rozległego procederu handlu bronią. Barański uczestniczył wtedy w handlu autriackim orężem i to ostatecznie powiesiło go w celi.
Jeszcze ciekawiej, zdaniem Gadowskiego, wygląda wątek innego konsula, rezydującego w księstwie najbogatszych:
Jest bowiem taka postać, wżeniona w jedną z najbogatszych rodzin z Monaco, która od dwudziestu lat jest niekwestionowanym, acz honorowym, konsulem polskim (na pewno polskich pieniędzy) w skalistym raju Monaco. W wielu kręgach – nie wiedzieć czemu – konsul ów zwany jest „parkingowym”. Pan Wojciech od wielu lat opiekuje się finansami polskiej śmietanki. Często do niego przyjeżdżają, no bo kto nie chciałby trochę posiedzieć w Monaco i nieco pogrzać się w blasku światowych sław?
Pewien, legendarny już w moim umyśle, człowiek przesłał mi ciekawą informację: „NFOZ,PFRON,CERPO, Afera Paliwowa, restrukturyzacja PZU, za wszystkimi tymi aferami stoją te same osoby. Pan Konsul to ciekawa postać organizująca ...(tu wyciąłem ze względu na konsekwencje prawne - WG) tych dość łatwo zarobionych pieniędzy. Tylko dlatego został i jest Konsulem." Nie mam dowodów na to, że tak w istocie jest, niemniej mój informator, był w pewnym czasie, jednym z najbardziej poszukiwanych przestępców w Polsce. W rzeczywistości to ciekawy zachodni biznesmen, który tak został wciągnięty w postesbecką sieć w Polsce, że ledwo uszedł z życiem i wiele lat poświęcił na jakie takie oczyszczenie swojego nazwiska. Dziś, w jednym z krajów Zachodniej Europy, jest cenionym specjalistą prawa międzynarodowego. Według jego informacji pana konsula odwiedzał nawet pewien urzędujący wówczas polski premier.
(...) Jeśli dzisiejsi władcy MSZ myślą, że mogą bezkarnie legalizować sobie na Zachodzie swoje „ciężko zarobione pieniądze”, to doradzałbym daleko idącą ostrożność.
Przeczytaj cały felieton Witolda Gadowskiego na Stefczyk.info.
znp
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/164278-pana-konsula-odwiedzal-nawet-pewien-urzedujacy-wowczas-polski-premier-gadowski-o-drugim-dnie-zycia-dyplomatycznego
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.