"Wyborcza" w obronie SS-mana, któremu pomorski wojewoda chce odebrać obywatelstwo. "To sprawiedliwy humanista, zawstydzony Niemiec..."

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Esesman, znaczy nie-Polak

- ubolewa w okładkowym tekście "Gazeta Wyborcza", zaczynając dziwną kampanię w obronie... no właśnie, kogo? Chodzi o Albrechta von Krockowa, któremu pomorski wojewoda chce odebrać polskie obywatelstwo. Powód? Wspomniany Niemiec należał do SS. Decyzja - wydawać by się mogło, naturalna - niepokoi jednak czujnych redaktorów z ulicy Czerskiej.

W sentymentalnym tekście dziennikarze "Wyborczej" przedstawiają jednak tę postać jako "sprawiedliwego humanistę, zawstydzonego Niemca, który musiał żyć w okropnych czasach Hitlera, co samo w sobie było formą kompromisu z nazizmem". A więc decyzja pomorskiego wojewody to nieuzasadniona próba dzikiego odwetu.

A do tego "Wyborcza" powołuje się na historyka Grzegorza Berenda, który przekonuje, że jeśli von Krockow był w SS, to zapewne tej w wersji Allgemeine, co miało być jedynie czymś na kształt "rezerwy kadrowej". Brzmi nieźle i bezobjawowo; problem w tym, że to nie była jakaś tam "rezerwa kadrowa", ale realna instytucja na służbie zbrodniczego reżimu.

Gazeta, która tak ochoczo nawołuje do walki z wszelkimi, bardziej lub mniej domniemanymi przejawami faszyzmu, w przypadku von Krockowa problemu nie widzi. Więcej, gloryfikuje go i obcina kanty w jego biografii. Bartosz T. Wieliński w komentarzu usprawiedliwia wspomnianego Niemca:

Był pionierem polsko-niemieckiego pojednania. (...) Myślę, że von Krockow za życia nie ujawnił prawdy o służbie w SS, bo bał się skandalu i tego, że przeszłość rzuci się cieniem na to, co po 1989 r. robił w Polsce. I teraz do tego doszło

- ubolewa dziennikarz "Wyborczej".

Doprawdy, coraz ciekawsze postaci "GW" bierze na sztandary.

lw, "Gazeta Wyborcza"

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...