Już mniej więcej wiadomo, co czeka Polskę, gdy władzę w niej przejmie partia, której nie lubi Adam Michnik. W najnowszym wydaniu tygodnika „der Spiegel”, obrońca czci i honoru komunistycznych generałów snuje wizje sankcji nałożonych na Węgry, Orbana porównuje do Hitlera i twierdzi, że dla "premiera Węgier oraz Kaczyńskiego demokracja to fasada".

Michnik znany jest z tego, że lubi wdzięczyć się poprzez prasę rosyjską i niemiecką do tamtejszej publiki. Pełni tam rolę alfy i omegi, autorytetu moralnego oraz ostatecznej wyroczni. Redaktor naczelny polonosceptycznej gazety dał właśnie pokaz swych poglądów dla lewicowego tygodnika niemieckiego „der Spiegel”.

Na pytanie gazety, która wywiad z Michnikiem zatytułowała "Bękarty komunizmu", "czy Kaczyński jest autorytarnym typem polityka charakterystycznym dla Wschodu”? Michnik od razu „wszedł na obroty”:

Tak kiedyś jak i obecnie są u nas politycy, którzy dążą do stworzenia innego państwa: Kaczyński, podobnie jak Orban na Węgrzech. (...) Jeśli Orban utrzyma się na Węgrzech, albo jeśli Kaczyński zwycięży u nas, będzie bardzo niebezpiecznie. Obaj mają autorytarne zapatrywania na państwo, demokracja jest jedynie fasadą.

Następnie porównał działania do Orbana do zachowania Hitlera, bo też:

wydawał specjalne dekrety i rozporządzenia nadzwyczajne.

Michnik skonkludował:

To droga do piekła.

Piekło może jednak czekać nasz kraj, jeśli Niemcy go posłuchają. Oto bowiem zasugerował, że być może potrzebne będą sankcje, na razie przeciwko Węgrom:

Powinniśmy bardzo często okazywać krytykę. Europie nie wolno milczeć w kwestii węgierskiej. W razie potrzeby muszą być nałożone sankcje.

Łatwo sobie wyobrazić, że jeśli wybory wygra i zdobędzie władzę partia Kaczyńskiego, którego Michnika porównuje do Orbana, Niemcy mogą uznać, że polskie „elity”, których guru jest Michnik, wzywają pomocy, czyli chcą nałożenia sankcji na Polskę. A być może nawet życzą sobie interwencji sił policyjno-wojskowych?

Duch Szczęsnego Potockiego, proszącego o pomoc Rosję Katarzyny II, wiecznie żywy...