wPolityce.pl: Sejm pracuje nad ustawą znoszącą ostrożnościowe progi zadłużeniowe. W czasie jednego z przemówień minister Jacek Rostowski mówił, że polskiemu budżetowi brakuje 25 lub 24 miliardy złotych. Pojawiają się opinie, że rząd okłamał opinię publiczną, przyjmując zły budżet lub, że popełnił gigantyczny i kompromitujący błąd. Jak Pan to ocenia? 24 miliardów to liczba, która może stać się symbolem klęski rządu Donalda Tuska?
Marek Sawicki, poseł PSL, były minister rolnictwa: Przytoczył Pan szereg określeń, które nie mają nic wspólnego z gospodarką. One są miarą gry medialnej wokół tej sprawy. Media nie zauważają jakoś, że w roku 2011 deficyt budżetowy był o 15 mld złotych niższy od planowanego. W roku 2012 o 5 mld złotych niższy. W tej chwili Sejm pracuje nad nowelizacją budżetu i zwiększeniem deficytu o 16 mld złotych, przy oszczędnościach rzędu 8,5 mld złotych. To daje 24,5 mld złotych łącznie. Jednak to nie jest żadna tragedia, na tle tego, co dzieje się w Europie i na świecie. To jest świadomie podejmowana decyzja ministra finansów, obecny rząd i koalicję. Nie chcemy obciążać przejściowymi, bieżącymi trudnościami kryzysowymi obywateli. Tym rozwiązaniom należy raczej sprzyjać i wspierać, a nie z nich kpić.
Z tego co mówi opozycja jeszcze kilka miesięcy temu w pismach do Komisji Europejskiej rząd pisał, że deficyt budżetowy jest pod kontrolą. Kiedy zatem ta dodatkowa luka suma w deficycie powstała?
Nowelizacja budżetu to nie jest przyznanie się do braku kontroli nad budżetem. To jest właśnie wynik kontroli tego budżetu. Gdyby nie dokonywano nowelizacji, a za trzy miesiące ogłoszono, że jest niedobór w kasie na poziome 10 czy 16 mld złotych, wtedy mielibyśmy dowód na brak kontroli ministra finansów i rządu. Obecnie mamy pełną kontrolę. Ocena zaistniałej sytuacji, jaką prezentuje opozycja, jest oceną niesłuszną.
Wielu ekonomistów jeszcze w grudniu 2012 roku mówiło, że budżet na obecny rok jest wirtualny.
Z ekonomistami jest jak z profesorami. W zależności od tego, jaka jest intencja i gdzie jest zapotrzebowanie, są w stanie dać każdą ekspertyzę. Nie znam jednak takiego ekonomisty, który by dokładnie, co do procenta, przewidział poziom wpływów do budżetu państwa.
Być może liczby nie były dokładne, ale np. prof. Krzysztof Rybiński czy Janusz Szewczak mówią od dawna, że obecny budżet nie jest dobry.
Podał Pan nazwiska dwóch ekonomistów, którzy są zdecydowanie po drugiej stronie bariery. To są raczej czołowi ideolodzy opozycji, szczególnie PiS. Oni są wynajęci już od dawna na usługi partii politycznych. Ich opinie mnie zupełnie nie dziwią. Jednak to są opinie najmniej miarodajne.
Ale przecież Sejm i rząd przyznał im rację, mówiąc, że budżet trzeba zmienić, a progi ostrożnościowe zawiesić.
Jeszcze raz powtarzam. To zostało zmienione pod kontrolą i przy pełnej świadomości. To nie tak, jak Pan mówi, że opozycja zarzuca iż minister Jacek Rostowski i rząd nie wiedzą, co się dzieje.
To jednak opozycja i Ci ekonomiści, których Pan deprecjonuje, mieli rację?
Rację miał rząd i minister finansów Jacek Rostowski, którzy w odpowiednim czasie przystępują do nowelizacji. Nowelizacja budżetu nie jest niczym nadzwyczajnym. Przypomnę, że w 2009 roku także mieliśmy nowelizowany budżet. I po tej nowelizacji, w roku 2011 i 2012 ta koalicja uzyskała akceptację swoich działań przez większość wyborców. Więc - spokojnie. Dziś mamy podobną sytuację. Na dwa lata przed wyborami dokonujemy świadomie nowelizacji, by kosztami kryzysu nie obciążać zwykłych obywateli.
Może gdyby debatę o budżecie i nowelizacji przeprowadzić wcześniej o kilka miesięcy byłby czas na głębsze reformy?
Ta debata nie była kilka miesięcy wcześniej potrzebna. Poza tym żadne reformy nie działają w systemie doraźnym, kilkutygodniowym.
Rozmawiał Stanisław Żaryn
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/162630-sawicki-murem-za-ministrem-finansow-racje-mial-rzad-i-minister-rostowski-ktorzy-w-odpowiednim-czasie-przystepuja-do-nowelizacji-nasz-wywiad
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.