Katastrofa posmoleńska jest straszna nie mniej, bo państwo w mgle absurdu ginie...

fot. wPolityce.pl, kam
fot. wPolityce.pl, kam

Po tysiąckrotnym obśmianiu teorii dopuszczających zamach, śledczy jadą na smoleńskie złomowisko trotylu szukać

1. Po trzydziestu dziewięciu miesiącach od katastrofy...

Po stu trzydziestu dziewięciu zapewnieniach, że nie było zamachu...

Po trzystu komunikatach, wypowiedziach i wywiadach prasowych, że w samolocie nie było wybuchu, a na szczątkach nie znajdował się trotyl, tylko krople nasercowe albo pasta do butów...

Po tysiąckrotnym obśmianiu, opluskwieniu i opluciu tych wszystkich ludzi, w tym rodzin smoleńskich, domagających się wyjaśnienia katastrofy...

2. ...Prokuratorzy wojskowi, jak gdyby nigdy nic, oznajmiają oszołomionej publiczności, że jadą do Smoleńska i tam na złomowisku będą badać, czy na fotelach był trotyl...

Psiakrew – kpią, czy o drogę pytają?

Jaja sobie robią z katastrofy, z ofiar, ze społeczeństwa?

Urządzają nam i sobie przedwczesny prima aprilis?

Jakieś badania przeprowadzają, sprawdzające wytrzymałość organizmu człowieka na drwienie sobie z niego w żywe oczy?


3. Katastrofa w smoleńskiej mgle była straszna, bo zginął Prezydent i wielu ludzi, w tym duża część przywództwa państwowego.

Katastrofa posmoleńska jest straszna nie mniej, bo państwo w mgle absurdu ginie...

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych