Książki Zygmunta Baumana niechlubną wizytówką na 60-lecie Wydawnictwa Literackiego KRAKÓW. Mają to być "znakomite lektury, o których będzie głośno, zadziwią, zaskoczą… pozostaną w pamięci”

fot. You Tube
fot. You Tube

„Niemal wszystkie teczki agentów zdjętych z ewidencji przez Informację Wojskową mniej więcej w tym samym co „Semjon” okresie zostały rutynowo zniszczone. Wyjątek uczyniono dla teczki Zygmunta Baumana.

Na jednym z dokumentów w teczce widnieje nawet dyspozycja z 1969: ‘pozostawić w Archiwum’ ”Na ponury żart zakrawa słowo wstępne  redakcji zamieszczone w Kurierze Wydawnictwa Literackiego Kraków nr 1/2013 (cytat)

„na sześćdziesiąte urodziny oficyna przygotowała chyba najlepszy możliwy prezent dla swoich czytelników: kolejne znakomite lektury, o których będzie głośno, zadziwią, zaskoczą… pozostaną w pamięci”.

Faktycznie powinno być bardzo głośno, a to za sprawą wydanych przez oficynę czterech książek  Zygmunta Baumana. Wprost nie można uwierzyć, że ani kolegium redakcyjne, ani Prezes Rady Nadzorczej WL pani Vera Michalski-Hoffmann nie wiedzieli jaką postacią dla Polaków jest Zygmunt Bauman, który dla wielu osób pozostanie na zawsze oficerem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. A tym samym osobą, która powinna popaść w niepamięć.  Bardzo bym chciała, parafrazując słowa pani prezes Rady Nadzorczej, żeby już nigdy pani prezes nie udało się nas zaskoczyć! Bauman w zupełności wystarczy.

„Struktury UB, Informacji Wojskowej, prokuratury wojskowej i sądownictwa wojskowego [...] są odpowiedzialne za cierpienia i śmierć wielu tysięcy obywateli Polski. Sejm potępia zbrodniczą działalność tych instytucji.”- Uchwała Sejmu RP z dnia 16 listopada 1994

Wszystkie przytoczone poniżej cytaty pochodzą z pracy Piotra Gontarczyka „Towarzysz ‘Semjon’. Nieznany życiorys Zygmunta Baumana” zamieszczonego w Biuletynie IPN nr 6/2006.

Zygmunt Bauman, był w latach 1945 – 1953 oficerem Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Struktura ta, ubrana w mundury wojskowe, z wojskiem nie miała wiele wspólnego i jak pisze P. Gontarczyk była zbrojnym ramieniem partii komunistycznej utworzonej na wzór wojsk NKWD. Cel był jeden: pacyfikacja polskiego podziemia, a nawet całego społeczeństwa; zastraszyć, terrorem zmusić do uległości.„To właśnie jednostki KBW ścigały po wojnie najsłynniejsze oddziały polskiej partyzantki: V Wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” na Białostocczyźnie, mjr. Hieronima Dekutowskiego „Zapory” na Lubelszczyźnie czy Józefa Kurasia „Ognia” na Podhalu. Przeciwko zbrojnemu podziemiu walczył z bronią w ręku także Bauman. Otrzymał za to Krzyż Walecznych”. W artykule Piotra Gontarczyka widnieje porażające zdjęcie 4  żołnierzy „Roja” zabitych przez oddziały KBW!Z  listopada 1950 r. pochodzi dokument wytworzony na potrzeby Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (oznaczony jako tajny), w którym  szef  Zarządu Politycznego KBW płk  Bibrowski oraz dowódca Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego gen. brygady Hübner wnioskują o zatwierdzenie mjr. Zygmunta Baumana na stanowisko Szefa Oddziału Propagandy i Agitacji Zarządu Politycznego KBW.  Wniosek  zawiera dokładną charakterystykę Baumana i jego niewątpliwe „zasługi”, które są  podstawą do awansu. Przytoczę tu fragment tego wniosku: „W 1944 r. wstępuje do 4 DP, z którą przechodzi szlak bojowy. Pod Kołobrzegiem ranny. Po krótkim przeszkoleniu oficerskim zostaje oficerem politycznym. W okresie powojennym cały czas służy w politycznym aparacie szkoleniowym KBW. Jako Szef Wydziału Pol-Wych operacji bierze udział w walce z bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Odznaczony Krzyżem Walecznych.” Ci „bandyci” to oczywiście polscy patrioci, którzy nie uznawali sowieckiej hegemonii. Kuriozalnym jest jeden z argumentów, który dla nas, Polaków nie wychowanych w chorym sowieckim terrorze, jawi się jako typowy produkt stalinowskiego tresowania młodzieży w ZSRR. ( Warto w tym momencie nadmienić, że w 1939  r., po wybuchu wojny, Zygmunt Bauman wraz z rodzicami ucieka do ZSRS). Sowiecka szkoła i tresura w  komsomole przyniosły efekty: rodzice to burżuazyjny przeżytek.  Oto kolejny fragment tej charakterystyki:

„Wbrew woli ojca i z własnej inicjatywy wystąpił o przekazanie Partii sumy powstałej z praw rodziców do spadku rodzinnego w postaci części domu. Mimo opinii KC, iż sprawy tej nie warto podnosić wobec stosunkowo niewielkiej sumy (500 000 zł w starym pieniądzu) pozostał przy swym zdaniu i w dalszym ciągu mimo trudności czyni starania o przekazanie tych praw Państwu. Potępia syjonistyczne poglądy ojca i odwiódł go od zamiaru emigracji” (pisownia i składnia oryginalna).

15 marca 1953 roku, dziesięć dni po śmierci Stalina zostaje usunięty z organów bezpieczeństwa. W dalszej części pracy Piotra Gontarczyka podano informacje o mało znanej działalności Baumana w latach 1945 – 1948 jako agenta (kategorie: informator i rezydent) o pseudonimie „Semjon” w Informacji Wojskowej. Ten fragment życiorysu Baumana nie jest dokładnie rozpoznany ze względu na brak akt. Bardzo ciekawa informacja dotycząca akt Baumana znajduje się pod koniec artykułu:

„Niemal wszystkie teczki agentów zdjętych z ewidencji przez Informację Wojskową mniej więcej w tym samym co „Semjon” okresie zostały rutynowo zniszczone. Wyjątek uczyniono dla teczki Zygmunta Baumana. Na jednym z dokumentów w teczce widnieje nawet dyspozycja z 1969: ‘pozostawić w Archiwum’ ”.

Tak w skrócie wyglądają przemilczane powszechnie fragmenty życiorysu Zygmunta Baumana. Jeszcze raz zachęcam wszystkich do przeczytania całości pracy dr. Piotra Gontarczyka pod adresem http://ipn.gov.pl/publikacje/biuletyn-instytutu-pamieci-narodowej/nr-62006( na dole link do ściągnięcia numeru w PDF) lub za pomocą wyszukiwarki internetowej.

Nie mogę pogodzić się z faktem, że Wydawnictwo Literackie Kraków reklamuje i wydaje prace człowieka o takiej przeszłości!!! Ja z pewnością nie kupię już żadnej książki wydanej przez WL!

Podaję adresy oficyny, bo myślę, że wiele osób poprze mój apel i napisze protest do wydawnictwa: Wydawnictwo Literackie sp. z o.o.ul. Długa 131-147 KrakówAdres elektroniczny: [email protected]

Anna Nowik (Wolontariusz IPN, Solidarni 2010)

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych