Oluś zawsze był krętaczem
– powiedział o Aleksandrze Kwaśniewskim w szczerej rozmowie z nieżyjącym już Aleksandrem Gudzowatym Józef Oleksy. Były prezydent rzeczywiście miał „problemy finansowe”. Jak donosi "Fakt”, byłemu prezydentowi „zapomniało się”, skąd w jego zasobach majątkowych znalazło się dodatkowe 410 tys. złotych.
Prokuratura zainteresowała się majątkiem byłego ministra ds. młodzieży w PRL właśnie po wysłuchaniu słynnego nagrania, na którym Oleksy w rozmowie z Gudzowatym zapowiadał, że „dużo czytał i będzie ostry jak brzytwa”, ale również ujawnił co nieco o swoich kolegach, m.in. o Kwaśniewskim.
Po przejrzeniu dokumentów finansowych rychło okazało się, że były prezydent nie potrafi powiedzieć, skąd ma przychód z października 2006 r.w wysokości ponad 294 tysięcy złotych. Podobnie było z kwotą z następnego miesiąca; Kwaśniewski „nie wiedział” skąd na koncie znalazło się prawie 116 tysięcy złotych.
Nie wskazano podmiotu, który przekazał Aleksandrowi Kwaśniewskiemu pieniądze
- cytuje „Fakt” dokument śledczy, do którego dotarł.
W sumie w 2006 r. były prezydent zarobił ponad dwukrotność zagadkowej kwoty, a dokładnie 885 593, 36 zł.
Kwaśniewskiemu darowano karę, gdyż szybko zapłacił zaległy podatek (1 449 zł) i odsetki za zwłokę. Czy gdyby był przeciętnym Kowalskim tak szybko sprawa rozeszłaby się po kościach?
Slaw/ „Fakt”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/160981-olus-zawsze-byl-kretaczem-kwasniewski-nie-wiedzial-skad-wzielo-sie-410-tysiecy-zlotych-na-jego-koncie