UPR z ubolewaniem zauważa, że jej były lider po raz kolejny kompromituje środowisko wolnorynkowe, z którego się wywodzi. Janusz Korwin-Mikke opuścił Unię Polityki Realnej blisko trzy lata temu, jednak znów przypomina o sobie wykorzystując w charakterze figury retorycznej postać Adolfa Hitlera.

Dotychczas JKM podkreślał jedynie, że wódz Rzeszy pobierał niższe podatki niż Rzeczpospolita. Tym razem Korwin- Mikke idzie znacznie dalej i w udzielonym wywiadzie zauważa, że „mordowanie milionów ludzi nie było celem Hitlera”. Ponadto trudno znaleźć choćby „jedno zdanie, które będzie świadczyć o tym, że [wódz Rzeszy - dop. red.] wiedział o eksterminacji Żydów.

Gdyby dziś stanął przed sądem, musiałby zostać uniewinniony”. Dalej były lider UPR zestawia z Hitlerem liderów kilku współczesnych partii. To smutny dzień dla ruchu wolnościowego w Polsce, którego ideały znów zostały spopularyzowane nazwiskiem zbrodniarza wojennego. Partia Korwin-Mikkego uzyskała niedawno dobre sondażowe wyniki, ale jej lider postanowił najwyraźniej przywrócić notowania do niezmiennego od lat poziomu pół procent.

W imieniu władz Unii Polityki Realnej - Bartosz Jóźwiak