Abp Szewczuk: Chcemy powiedzieć prawdę o tych wydarzeniach i raz na zawsze powiedzieć "Nie" wszelkim ideologiom, które uczą nienawiści

fot. PAP / G. Jakubowski
fot. PAP / G. Jakubowski

Wspólna deklaracja Kościołów: grekokatolickiego i rzymskokatolickiego w Ukrainie i rzymsko- i grekokatolickiego w Polsce jest milowym krokiem na drodze pojednania i budowaniem wspólnej przyszłości we wspólnej Europie

- powiedział dziś abp Światosław Szewczuk, metropolita kijowsko-halicki Ukraińskiego Kościoła Katolickiego. Wraz z abp. Józefem Michalikiem podpisał on wspólną deklarację Kościoła rzymsko- i grekokatolickiego w przededniu 70. rocznicy zbrodni wołyńskiej.


Abp Szewczuk stwierdził, że dzisiejszy akt jest milowym krokiem polsko-ukraińskiego pojednania, gdyż zostanie podpisana wspólna deklaracja Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce, greckokatolickiego w Polsce i także rzymskokatolickiego w Ukrainie.

Tą wspólną deklaracją sygnatariusze chcą powiedzieć społeczeństwom w Ukrainie i w Polsce, że

my razem pamiętamy, że strona ukraińska chce wyrazić szacunek dla pamięci i bólu Polaków. I powtórzyć słowa, które wypowiedział poprzednik abp. Szewczuka wielce błogosławiony Lubomyr Huzar w obliczu Ojca Świętego - słowa wybaczenia za te wszystkie krzywdy, które synowie i córki tego Kościoła uczynili naszym rodakom, a także Polakom i ludziom innych narodowości

- podkreślił.

Abp Szewczuk przypomniał kroki polsko-ukraińskiego pojednania, które już zostały wykonane w ciągu 25 lat, kiedy na Jasnej Górze w Częstochowie jego poprzednik Myrosław Lubaczywski ogłosił tę intencję, akt polsko-ukraińskiego pojednania.

W naszym orędziu najpierw chcemy wymienić się wzajemnym wybaczeniem i udzielić wybaczenia. To jest nakaz ukochanego papieża Jana Pawła II - dzielić się tym przebaczeniem - udzielonym i uzyskanym. Chcemy też przypomnieć to całe dobro, które zaistniało w ciągu 25 lat naszych wzajemnych stosunków. Chcemy też powiedzieć prawdę o tych wydarzeniach i raz na zawsze powiedzieć "Nie" wszelkim ideologiom, które uczą nienawiści

- mówił abp Szewczuk. Wymienił wśród nich skrajny nacjonalizm i szowinizm, ateistyczny komunizm i nazizm, żeby dziś ślady tej przeszłości nie stanowiły przeszkody na drodze polsko-ukraińskiego zbliżenia i pojednania.

Podkreślił też, że wspólna troska dziś jest nie tylko troską o przeszłość, ale i o przyszłość.

My jako pasterze chcemy uchronić naszych wiernych od grzechu nienawiści dzisiaj i budować razem wspólną Europę przyszłości. Prosimy Pana Boga, Stwórcę i Pana dziejów, żeby uzdrowił i oczyścił naszą pamięć i żebyśmy razem mogli głosić Ewangelię Chrystusa w nowej, zsekularyzowanej kulturze. Wiarygodność tego głosu w tej kulturze zależy od stopnia naszego pojednania - to znaczy, że razem nasz głos będzie silniejszy - jak w Ukrainie, tak i w Polsce Niech Duch Święty, Duch pokoju, Duch jedności, Duch komunii Kościoła katolickiego, będzie naszym nauczycielem i naszym poparciem, naszym orędownikiem

- zakończył wezwaniem modlitewnym swoje wystąpienie metropolita kijowsko-halicki Ukraińskiego Kościoła Katolickiego. Przemówienie abp Szewczuk wygłosił po polsku.

W wydarzeniu biorą udział abp Światosław Szewczuk – metropolita kijowsko-halicki Ukraińskiego Kościoła Katolickiego, abp Józef Michalik – przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Mieczysław Mokrzycki – przewodniczący Konferencji Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy i abp Jan Maryniak – metropolita przemysko-warszawski Kościoła bizantyńsko ukraińskiego w Polsce.

 

Tragedią ludzkości jest to, że najczęściej historię naszych narodów piszemy historią bitew i wojen, tych wygranych i tych przegranych, a przecież w oczach chrześcijanina nie ma wojen zwycięskich skoro jest grzech zabójstwa, śmierć, nienawiść i ból osieroconych rodzin, skoro jest przemoc i zniszczenie.
Nasze spotkanie jest kontynuacją rachunku sumienia naszych światłych poprzedników: ś.p. Kardynała Józefa Glempa i Arcybiskupa Myrosława Lubacziwskiego a także żyjącego jeszcze Kardynała Lubomyra Huzara, którzy w duchu wiary słusznie uznali, że biskupi naszych Kościołów nie mogą patrzeć obojętnie na trudną historię naszych sąsiednich narodów, chrześcijańskich narodów.

- powiedział abp. Józef Michalik podczas uroczystego podpisania Wspólnej Deklaracji.

Nie zamierzaliśmy i nie chcemy aspirować do dokonywania aktów politycznych, bo nie polityka jest polem naszej służby, chociaż staramy się Ewangelię Chrystusa przykładać do każdego wymiaru rzeczywistości, w której żyjemy.

I nie będzie zarozumiałością jeśli powiem, że Ewangelię chcemy przyłożyć także na bolesne, ciągle krwawiące w ludzkich umysłach i sercach rany, dotyczące historii relacji naszych narodów, będąc dziećmi dziedzictwa Polski i Ukrainy.

- dodał.

Wołyń jest przykładem słusznej tęsknoty za własnym, samodzielnym państwem, bo każdy naród ma prawo do własnej niezależności i samodzielności. Dobrze to wiedzą Polacy, którzy skazani byli niejednokrotnie w historii na utratę własnej niepodległości. A i dziś niejednokrotnie słyszymy jakże słuszne i pełne niepokoju pytania o przyszłość narodu, o niezawisłość Ojczyzny. Czy jednak we właściwy sposób o to zabiegamy?

Wielka przestroga Wołynia niech dotrze do nas wszystkich, że nawet do szlachetnych celów trzeba zmierzać nie na skróty, nie wszelkimi sposobami, ale słuchając sumienia uformowanego Ewangelią, posługując się godnymi środkami. Tożsamość narodu i Kościoła buduje się kulturą współżycia, tolerancji, wspaniałomyślnością, gotowością do przebaczenia i wiarą w dobro drzemiące w sercu drugiego człowieka, a nie sprytem chytrości, przebiegłością bez zasad czy przemocą.

Warto i trzeba się pytać czy tego uczymy naszych kapłanów i czy do takich ofiar zachęcamy nasz lud

- podkreślił abp Michalik.

 

 


DEKLARACJA

Arcybiskupa Większego Światosława Szewczuka,
Metropolity Kijowsko-Halickiego Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego,

Arcybiskupa Józefa Michalika, Metropolity Przemyskiego obrz. łac.,
Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski,

Arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, Metropolity Lwowskiego obrz. łac.,
Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy,

Arcybiskupa Jana Martyniaka, Metropolity Przemysko-Warszawskiego,
Kościoła bizantyńsko-ukraińskiego.


„Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej
wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to,
co jednoczy, niż to, co dzieli” (bł. Jan Paweł II)


Spotykamy się w Warszawie, w przededniu obchodów 70-tej rocznicy zbrodni na Wołyniu, których symbolem stały się wydarzenia z 11 lipca 1943 r. Ofiarami zbrodni i czystek etnicznych stały się dziesiątki tysięcy niewinnych osób, w tym kobiet, dzieci i starców, przede wszystkim Polaków, ale także Ukraińców, oraz tych, którzy ratowali zagrożonych sąsiadów i krewnych. Ofiara ich życia wzywa nas w tych rocznicowych dniach do szczególnie głębokiej refleksji, do gorliwej modlitwy o odpuszczenie grzechów i przebaczenie, a także o łaskę stawania w prawdzie wobec Boga i ludzi. 70-lecie tych tragicznych wydarzeń stanowi również kolejną okazję, aby zwrócić się z apelem do Polaków i Ukraińców o dalsze kroki na drodze do braterskiego zbliżenia, które jest niemożliwe bez szczerego pojednania. Zachęca nas także do tego obchodzony w tym roku jubileusz 1025-lecia Chrztu Rusi oraz pierwszy rok przygotowań do obchodów 1050-lecia Chrztu Polski. A przecież ochrzczony człowiek i naród przyjmuje nie tylko odpuszczenie grzechów i otrzymuje nadzieję zbawienia, ale także gotowość życia Ewangelią Jezusa Chrystusa z jej nakazem przebaczania win.

Jesteśmy świadomi, że tylko prawda może nas wyzwolić (por. J 8, 32); prawda, która niczego nie upiększa i nie pomija, która niczego nie przemilcza, ale prowadzi do przebaczenia i darowania win. Jako dzieci jednego Ojca w niebie kierujemy do Jego miłosierdzia prośbę o przebaczenie w duchu słów Modlitwy Pańskiej: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Pamiętamy przy tym o pięknych kartach współżycia naszych narodów, o radościach i sukcesach współpracy, ale i o krzywdach, jakie zostały wyrządzone zwłaszcza w trakcie II wojny światowej i w jej następstwie. Wiemy, że chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią. Uważamy bowiem, że ani przemoc, ani czystki etniczne nigdy nie mogą być metodą rozwiązywania konfliktów między sąsiadującymi ludami czy narodami, ani usprawiedliwione racją polityczną, ekonomiczną czy religijną.

Pragniemy dzisiaj oddać hołd niewinnie pomordowanym, ale i przepraszać Boga za popełnione zbrodnie oraz raz jeszcze wezwać wszystkich, Ukraińców i Polaków, zamieszkujących zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce oraz gdziekolwiek na świecie, do odważnego otwarcia umysłów i serc na wzajemne przebaczenie i pojednanie.


Przypominamy słowa kard. Lubomira Huzara z 2001 r., że „niektórzy synowie i córki Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego wyrządzali zło – niestety świadomie i dobrowolnie – swoim bliźnim z własnego narodu i z innych narodów”. Jako zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego pragnę powtórzyć te słowa dzisiaj i przeprosić Braci Polaków za zbrodnie popełnione w 1943 r.

W imię prawdy uważamy, że przeproszenia i prośby o wybaczenie wymaga postawa tych Polaków, którzy wyrządzali zło Ukraińcom i odpowiadali przemocą na przemoc.

Jako przewodniczący Episkopatu Polski kieruję do Braci Ukraińców prośbę o wybaczenie.

Do dzisiaj Polacy i Ukraińcy noszą w swojej pamięci bolesne rany i wspomnienia tragedii wołyńskiej. W sposób szczególny widoczne są one w społeczeństwie współczesnej Ukrainy, którego dobro duchowe jest najważniejsze także dla Kościoła Rzymskokatolickiego na Ukrainie. Dlatego z gorącą troską, jako przewodniczący Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy przyłączam się do apelu o pojednanie. Mam nadzieję, że pomimo tragicznej przeszłości możliwe są dobrosąsiedzkie i chrześcijańskie relacje Polaków i Ukraińców, gdziekolwiek się spotykają, współpracują i myślą o przyszłości.

Za godny potępienia uważamy skrajny nacjonalizm oraz szowinizm. To on bowiem, obok ateistycznego i totalitarnego komunizmu oraz nazizmu, był ideologią, która w trakcie XX stulecia spowodowała miliony ofiar.
To, co niektórym jawiło się wówczas jako usprawiedliwione w oczach Boga, okazało się bezwzględnym deptaniem Jego przykazań. Przed obliczem Pana, w świetle Jego kategorycznego żądania „Nie zabijaj!”, wyrażamy gorzką świadomość przewinień, gdyż nic nie usprawiedliwia wzajemnej wrogości, prowadzącej aż do przelewu bratniej krwi.

Obiektywne poznanie faktów oraz ukazanie rozmiarów tragedii i dramatów przeszłości staje się dzisiaj pilną sprawą historyków i specjalistów, bo tylko poznanie prawdy historycznej wyciszyć może narosłe wokół tej sprawy emocje. Apelujemy więc do polskich i ukraińskich naukowców o dalsze badania oparte na źródłach i o współdziałanie w wyjaśnianiu okoliczności tych przerażających zbrodni, jak również sporządzenie listy imion wszystkich, którzy ucierpieli. Widzimy też potrzebę godnego upamiętnienia ofiar w miejscach ich śmierci i największego cierpienia.

Pragniemy przypomnieć, że katoliccy biskupi polscy i ukraińscy rozpoczęli rozmowy o potrzebie pojednania obu Kościołów i narodów już w październiku 1987 r. na spotkaniu w Rzymie poprzedzającym millennium chrztu Rusi Kijowskiej. W rok później doszło do historycznej liturgii na Jasnej Górze z udziałem kard. Józefa Glempa oraz kierującego Kościołem Greckokatolickim kard. Myrosława Lubacziwskiego. Milenijne obchody Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego na Jasnej Górze, w duchowej stolicy Polski, były istotnym krokiem zwiastującym wyjście tego Kościoła z podziemia w ZSRR, prześladowanego tam i zakazanego.

Profetyczne znaczenie miały słowa bł. Jana Pawła II wypowiedziane we Lwowie w 2001 r.: „Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, na braterskiej wspólnocie, współpracy i autentycznej solidarności".

W czerwcu 2005 r. w Warszawie i we Lwowie ogłoszony został wspólny list Synodu Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i Konferencji Episkopatu Polski. Obie strony wypowiedziały wówczas słowa: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie!”, będące wcześniej fundamentem pojednania polsko-niemieckiego, z nadzieją, że zaowocują teraz w relacjach polsko-ukraińskich. Wolę takiego działania potwierdziły tysiące wiernych, odpowiadając: „Amen”.

Dziś oddajemy hołd i czcimy pamięć tych Ukraińców i Polaków, którzy ryzykując życiem, ratowali bliźnich przed zagładą lub też w inny sposób stawali w ich obronie w tych dramatycznych czasach. Modlimy się wspólnie o wieczne odpoczywanie dla wszystkich niewinnych ofiar, które zginęły w 1943 roku na Wołyniu. Modlimy się także o miłosierdzie Boże dla tych, którzy ulegli ideologii przemocy i nienawiści, a także o to, by wojna, która już dawno wygasła na naszych ziemiach, nie trwała dziś w sercach ludzi. Dlatego myśląc o obecnych i przyszłych pokoleniach, powtarzamy w imieniu naszych Kościołów, że nienawiść i przemoc zawsze jest degradacją człowieka i narodu, przebaczenie, braterstwo, współczucie, pomoc i miłość stają się natomiast trwałym i godnym fundamentem kultury współżycia ludzkiego.

Myśląc o przyszłości jesteśmy świadomi, że bez wzajemnego pojednania nasz Kościół nie byłby wiarygodny w wypełnianiu swej ewangelicznej misji, a nasze narody nie będą miały perspektywy współpracy i rozwoju w płaszczyźnie tak religijnej, jak i politycznej. Uważamy też, że współpraca wolnej Polski z wolną Ukrainą jest niezbędna, by w tej części Europy panował pokój, ludzie cieszyli się wolnością religijną, a prawa człowieka nie były zagrożone. Widzimy też potrzebę wspólnego świadectwa chrześcijan z Polski i Ukrainy w jednoczącej się Europie. Wspólnie stajemy w obliczu wyzwań, jakie stwarza sekularyzacja i próba organizacji życia „jakby Bóg nie istniał”. Jesteśmy częścią historii Bożej miłości i – zgodnie z zachętą Ojca Świętego Franciszka – powinniśmy być ogniwem tej miłości w świecie. Kościoły, które doświadczyły męczeństwa, mają szczególne prawo do przypominania Europie o jej chrześcijańskich korzeniach.

Niech Bóg wejrzy na Kościół żyjący na naszych ziemiach i pomoże polskiemu oraz ukraińskiemu narodowi, aby żyjąc w pokoju dzieliły się swym duchowym bogactwem oraz wnosiły swój wkład w jedność i przyszłość Europy!
Ślemy też braterskie pozdrowienia Braciom Prawosławnym, wierząc, że proces wzajemnego pojednania uzdrowi rany, które są przeszkodą nie tylko w harmonijnym współżyciu narodów, ale i w szczerym dążeniu do jedności Chrystusowego Kościoła.



+ Światosław Szewczuk
Arcybiskup Większy
Metropolita Kijowsko-Halicki
Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiegoichalik

Arcybiskup
+ Józef Michalik
Metropolita Przemyski obrz. łac.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

+ Mieczysław Mokrzycki
Arcybiskup
Metropolita Lwowski obrz. łac.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Rzymskokatolickiego Ukrainy

+ Jan Martyniak
Arcybiskup
Metropolita Przemysko-Warszawski
Kościoła bizantyńsko-ukraińskiego


Warszawa, 28 czerwca 2013 r.

 

KAI/mall

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...