W "Sieci" prokurator Wełna opowiada o operacji wymierzonej w walczących z mafią paliwową. "W tej grupie były osoby szkolone przez WSI, dziennikarze oraz paliwowi przestępcy"

Fot. wPolityce.pl/Sieci
Fot. wPolityce.pl/Sieci

O mafii paliwowej, matactwach WSI i przegranych śledztwach, z prokuratorem Markiem Wełną, szefem działającego w latach 2002–2006 pierwszego ogólnopolskiego zespołu prokuratorów badającego przestępstwa paliwowe, rozmawia na łamach tygodnika "Sieci" Witold Gadowski.

Wełna opowiada w rozmowie o efektach śledztwa prokuratury, która badała intrygę, którą przeciw Wełnie mieli uknuć wysocy rangą oficerowie byłych Wojskowych Służb Informacyjnych:

Wojskowa Prokuratura w Warszawie przez pięć lat przewlekała śledztwo, aby w końcu je umorzyć z powodu braku znamion przestępstwa,w tym czasie zarzuty uległy przedawnieniu. Sprawa rozpoczęła się po zawiadomieniu, jakie złożył przewodniczący Komisji Weryfikacyjnej WSI Antoni Macierewicz. Wszystkie dowody w tej sprawie zostały utajnione i znajdują się podobno w tzw. Aneksie do Protokołu z Likwidacji WSI. Nikt jednak nie przesłuchał ani Macierewicza, ani też nie dołączył ważnych dla sprawy badań na wariografie, jakim został poddany jeden z podejrzanych; nie odtajniono dowodów. Nie miałem szans dociec prawdy.To tak, jakby prowadzono śledztwo w sprawie zabójstwa, ale nikt nie widział ciała.O co chodziło?Od 2004 r. byłem kierownikiem specjalnej grupy prokuratorskiej, prowadzącej śledztwa przeciwko grupom nazwanym przez media mafią paliwową. W tym czasie dokumentowaliśmy kilkaset przestępstw, w których uczestniczyli obecni lub byli żołnierze WSI albo osoby cywilne z nimi powiązane. Wiem, że również w tym okresie grupa osób podjęła działania mające na celu oskarżenie mnie o wzięcie łapówki i doprowadzenie do wyeliminowania ze śledztwa. W tej grupie były osoby szkolone przez WSI, dziennikarze oraz paliwowi przestępcy. Prowokacja przebiegała na bardzo wysokim poziomie. Jeden z przestępców przyznał się nawet do tego, że był szkolony przez oficerów WSI tak, aby umieć zataić prawdę na wariografie

- opowiada prokurator.

Wełna odnosi się także do kwestii istnienia mafii paliwowej:

Od września 2007 r. prowadzone przez mój zespół śledztwo zostało podzielone na 196 odrębnych spraw i rozesłane do różnych prokuratur w całej Polsce. Materiał dowodowy został tak podzielony, że często nowi prokuratorzy prowadzący sprawy nie posiadali nawet zgromadzonych przez nas materiałów dowodowych

- tłumaczy.

I krytycznie ocenia stan dzisiejszej Polski:

Polska jest bezbronna wobec machinacji przy obrocie tymi surowcami. Nie istnieje profesjonalna infrastruktura śledcza, np. policja finansowa,która zastąpiłaby nieskutecznie działające dziś służby (jest ich chyba sześć)

- tłumaczy.

Całość rozmowy Witolda Gadowskiego z prokuratorem Wełną dostępna w tygodniku "Sieci". Polecamy!

svl

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...