W ciągu ostatnich dwóch lat w rodzinach polskich emigrantów liczba dzieci zwiększyła się o ponad 30 procent. Z danych GUS wynika, że poza granicami Polski urodziło się w tym czasie ponad 66 tysięcy obywateli - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Z Narodowego Spisu Ludności i Mieszkań wynikało, że na początku 2011 r za granicą przebywało 222 tys. dzieci w wieku do 14 lat. Liczba wszystkich polskich emigrantów szacowana była w tym samym czasie na nieco ponad 2 miliony osób. W tej chwili jest ich już 2,5 miliona.

Z Polski wyjeżdżają całe rodziny, co sprawia, że łatwiej zerwać im więzy z krajem. Życie na emigracji sprzyja też rozwojowi dzietności. Prowadzona w wielu krajach Europy polityka prorodzinna, na przykład Wielkiej Brytanii czy Niemczech, zachęca młodych ludzi do powiększenia rodziny. W Anglii Polki rodzą najwięcej dzieci spośród wszystkich grup imigrantów. Wskaźnik dzietności Polek w Wielkiej Brytanii wynosi 2,4, w Polsce zaledwie 1,3, co oznacza, że na 100 kobiet w określonym wieku przypada 130 dzieci.

Rosnąca emigracja będzie dla Polski katastrofalna w skutkach. Już teraz widać, że gwałtownie zmniejsza się liczba osób, mogących mieć dzieci. Jeśli dzieci przebywające za granicą nie wrócą, gdy dorosną, seniorów będzie coraz więcej, co oznacza że praca w Polsce będzie dla kolejnych pokoleń jeszcze bardziej nieopłacalna. Będą obciążone coraz większymi kosztami związanymi z rosnącą liczbą emerytów. Jak szacują eksperci Instytutu Sobieskiego, tylko w latach 2014–2020 zwiększą oni PKB innych krajów o 85 mld euro.

 

mall, Dziennik Gazeta Prawna