"To może pobudzić myślenie otumanionych propagandą. A myślenie jest dla PO niebezpieczne". NASZ WYWIAD z red. Gadowskim o wydatkach PO

Fot.. PAP/Radek Pietruszka
Fot.. PAP/Radek Pietruszka

wPolityce.pl: Okazuje się, że Platforma Obywatelska wydaje pieniądze w sposób kontrowersyjny, m.in. na ubrania, cygara, organizacje spotkań, imprez towarzyskich, grę w piłkę. To kolejny sygnał, że Platforma traci sympatię mediów. Czy rzeczywiście dziennikarze z mainstreamu inaczej patrzą na PO?

Witold Gadowski, publicysta "Sieci", dziennikarz śledczy: - To, że popularność partii rządzącej wśród snobistycznych elit i środowisk spada, jest widoczne. Wydaje się, że mija moda na Platformę. Skala obciachu jest już tak duża, że nie można jej przemilczeć i zamknąć na to oczu. Z jednej strony mamy skrajny nieprofesjonalizm rządu - niemal codziennie dowiadujemy się o jakichś wpadkach i błędach; z drugiej - mamy wciąż głupie występy przedstawicieli władzy, którzy z butą, przekonani o własnej bezkarności, komentują te wiadomości i zdarzenia. To wszystko sprawia, że wizerunku Platformy, jako partii nowoczesnej, złożonej z fachowców, nie da się obronić. Dla środowisk snobistycznych to jest sygnał, że skala obciachu została przekroczona.

 

Co to oznacza?

Środowiska snobistyczne są bardzo czułe na trendy i mody, na zmiany koniunktury. Jeśli kolejne sondaże pokazują, że Platforma Obywatelska traci poparcie społeczeństwa, snoby z tzw. elity zaczynają wietrzyć nowe wiatry, zaczynają ustawiać się pod nowe układy. Oni wiedzą, że nie mogą już tak bezwarunkowo wspierać PO, bowiem jeśli zmieni się układ władzy, nie będzie można w nowej sytuacji konsumować fruktów. Dlatego coraz więcej znanych aktorów, czy tzw. celebrytów niuansuje swoje opinie o rządzie i Platformie. Obecnie udają niezależnych i obiektywnych komentatorów.

 

Uda im się bezboleśnie dla nich zmienić opcję?

Ta zmiana jest spóźniona. Przecież pamiętamy wszyscy ich propagandowe goebbelsowskie wystąpienia popierające te same osoby. Nie wiem zatem, czy ta zmiana im w czymkolwiek pomoże. To jest przykład naturalnego mimetyzmu, jaki cechuje środowiska snobistyczne.

 

Na ile niebezpieczne dla PO są takie doniesienia jak publikacja o wydatkach na garnitury i nocne kluby? Skala bezzasadnych wydatków zdziwiła, zdaje się, nawet polityków PO. Jacek Żalek mówił w rozmowie z wPolityce.pl, że często słyszy w partii, że nie ma pieniędzy na ekspertyzy i analizy, a na cygara i piłkę są. Czy wiadomość na co idzie partyjna - czyli publiczna - kasa może być dla partii bolesnym ciosem?

Ten przekaz jest bardzo niebezpieczny dla Platformy Obywatelskiej. Tygodniki typu "Newsweek" to "modlitewniki" obecnych "wykształciuchów". Jeśli w ich "modlitewnikach" pojawiają się tego typu informacje, to jest to dla nich sygnał, że Platforma przestała być modna, że przestaje być światowa i europejska. Ci ludzie swoją wiedzę o świecie czerpią właśnie z "modlitewników", jak TVN, "Newsweek", "Polityka", "Gazeta Wyborcza". W momencie, gdy w tych "modlitewnikach" pojawiają się krytyczne czy negatywne opinie i fakty o PO, to działa bardzo mocno. Myśmy mieli o tym wiedzę, byliśmy świadomi prawdziwego obrazu PO, ale jej zwolennicy nie. Oni przecież obraz świata czerpią z takich, a nie innych źródeł. Teksty takie jak ten w "Newsweeku" uderzają więc w samą bazę Platformy. To jest dla partii niebezpieczne. Bowiem to może pobudzić bezrefleksyjnych konsumentów propagandowych mediów do myślenia. A myślenie jest dla Platformy bardzo niebezpieczne. Zwłaszcza myślenie w sposób racjonalny. Kryteria zdrowego rozsądku są przez partię Tuska co chwilę naruszane.

 

Mówił Pan, że moda na Platformę mija. Co z tego może wyniknąć? Powstanie moda na nową-starą Platformę?

Sytuacja może się rozwijać dwojako. Być może już przygotowywana jest nowa moda, będą nowi idole. Wtedy będziemy widzieli próbę bezbolesnej transplantacji uczuć snobów na nową modę. PO będzie niekochana, pokochany zostanie nowy podmiot czy podmioty, które będą kreowane. To byłoby duże zagrożenie dla rozwoju swobodnej demokracji w Polsce. To bowiem będzie znak, że układ interesów może wykreować polityczną modę. Jednak efektem ubocznym odejścia snobistycznych środowisk od PO może być fakt, że wielu ludzi, otumanionych propagandą, może zacząć dostrzegać plusy w popieraniu alternatywnej wizji politycznej, czyli opozycji, demokratycznej. Mówię o PiS. Ludzie zaczną dostrzegać, że PiS to nie żelazny wilk, na którego czele stoi wampir, tylko odpowiedzialna partia, która ma alternatywną wizję rozwoju Polski. Mamy więc niebezpieczeństwo dla układu interesów, służb i środowisk chcących być opiniotwórczymi, że pewna część elektoratu zacznie myśleć. A wtedy zacznie dostrzegać, że w obrębie istniejącego systemu jest partia, która szanuje demokrację, która zachowuje się odpowiedzialnie, ale posiada inną wizję rozwoju Polski. Po rozczarowaniu Platformą zapewne wiele osób przerzuci swoje poparcie na inną wizję Polski. Tak było w 2005 roku, gdy w lukę po upadku SLD wskoczył PiS. To było nieoczekiwane dla ludzi służb, dla ludzi uzależnionych od służb i ich interesów. Obecnie może znów powstać luka, która pozwoli PiS na wzmocnienie pozycji czy przejęcie władzy.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych