PO straszyła nim w klipie wyborczym jako "obrońcą krzyża". Dziś jest w objęciach Biedronia i Kalisza na Paradzie Równości. Zobacz WIDEO!

Fot. Jakub Szymczuk/facebook.com/sila.obrazu
Fot. Jakub Szymczuk/facebook.com/sila.obrazu

W minioną sobotę ulicami Warszawy przeszła kolejna Parada Równości. Wydarzenie marginalne, jednak czujni fotoreporterzy znaleźli kogoś, kto znany był do tej pory z zupełnie innych manifestacji i środowisk. Chodzi o Andrzeja Hadacza, znanego "obrońcę krzyża" z Krakowskiego Przedmieścia, który słynął z radykalnych opinii i słów.

Co ciekawe, Hadacz był również bohaterem reklamy wyborczej Platformy Obywatelskiej w pamiętnym klipie "Oni pójdą na wybory, a Ty?", gdzie straszono rzekomymi wyborcami PiS.

Tusk albo Komorowski - w łeb! Nienawidzę ich!

- krzyczał, a Platforma Obywatelska wykorzystała ten fragment w swoim klipie wyborczym. Można to zobaczyć na poniższym filmiku: "rola" Hadacza od siódmej sekundy, a później w siedemnastej.

W Internecie od razu pojawiły się tezy sugerujące, że Hadacz był prowokatorem już w trakcie manifestacji na Krakowskim Przedmieściu. Reporter "Gościa Niedzielnego" Jakub Szymczuk przypomniał i porównał ze sobą dwa zdjęcia Hadacza - nie miał on problemu z pobytem w obu tych miejscach.

W gruncie rzeczy bardzo smutna to historia. A sam Hadacz - przytulany przez lewicowych działaczy, krzyczał w trakcie Parady Równości:

Jednak popełniłem wielki błąd! I zrobię wszystko, żeby tego kolegę premiera Jarosława Kaczyńskiego namówić, żeby się jednak odważył! (...) I tak się zastanawiałem, mówię, że was tylu jest, że słońce świeci dla wszystkich! Nie może być tak, że jedna strona się opala, a druga się nie opala! Słońce jest dla wszystkich, koniec z dyskryminacją! I będę to mówił każdego dziesiątego na Krakowskim Przedmieściu!

- krzyczał, przy uśmiechach i oklaskach Ryszarda Kalisza i Roberta Biedronia.

Poniżej film zarejestrowany przez Barbarę Rode.

svl

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...