Dzień Dziecka w małopolskim Andrychowie. Gmina – jak informują na blogu „Razem dla Andrychowa” opozycyjni radni, wydała 80 tys. zł na Bajkolandię – imprezę zapewniającą dzieciom moc atrakcji w dniu ich święta.

Jednym z prezentów dla najmłodszych był ładnie wydany program, a w nim prosta gra planszowa „Andrusek na Słonecznym Szlaku” polegająca na podróżowaniu pomiędzy turystycznymi atrakcjami gminy. Ale – jak to w grze – na jej uczestników czekają i pułapki. Oto jedna z nich, czyhająca na polu nr 54, gdzie trzeba skręcić w lewo i dojść do końca ścieżki. Tam znajduje się pole nr 54A. Co to oznacza?

Zabłądziłeś i przypadkiem trafiłeś na mszę w kaplicy na Groniu Jana Pawła II. Rekompensując twój stracony czas leśniczy zawozi cię do Inwałdu. Przejdź na pole 69. [sic!]

Można powiedzieć, że to drobnostka. Ale właśnie z takich drobnostek składa się obraz świata dziecka. Zasłyszane niby gdzieś na marginesie opinie, zwłaszcza związane z zabawą, zostają w pamięci. Autorzy i sponsorzy gminnej planszówki z Andrychowa przyczyniają się więc do wyrabiania wśród dzieci poczucia, że Msza Św. jest stratą czasu.

Tą niewinną gierką finezyjnie wpisują się w antykatolicki nurt, coraz bezczelniej podnoszący głowę.

Autorzy bloga "Razem dla Andrychowa!" piszą:

W imieniu własnym oraz wszystkich rodziców, których pociechy „traciły czas” na wczorajszych Mszach świętych NIE DZIĘKUJEMY burmistrzowi Żakowi oraz dyrektor CKiW za ten folder z grą. Nie życzymy sobie, aby takie wydawnictwa trafiały do rąk naszych dzieci. Nie zgadzamy się też na trwonienie pieniędzy z naszych podatków na publikacje zniechęcające nasze dzieci do praktyk religijnych.

PS. Tym, którzy mają w domach foldery z grą „Andrusek na Słonecznym Szlaku”, proponujemy zamianę hasła na przykład na takie:

„Zabłądziłeś w ślepą uliczkę. Spotkałeś burmistrza. Cofasz się w rozwoju o trzy lata.”

znp