„Zbliża się bunt profesjonalistów! Jesteśmy zmuszeni do tego tym, co robią politycy”. Bez Elektrowni Opole nie da się zapewnić bezpieczeństwa energetycznego kraju

Za: NGO Opole

Debata ekspercka Tak dla ELO5 - mówi Herbert Gabryś

Były prezes Polskich Sieci Energetycznych, obecnie doradca banku BZ WBK dr Wojciech Myślecki z Politechniki Wrocławskiej powiedział, że: – „W raporcie o stanie bezpieczeństwa sieci, jaki dla rządu przygotowała PSE jest wprost zapisane, że bez Elektrowni Opole nie da się zapewnić bezpieczeństwa energetycznego kraju”. Niewybudowanie nowych bloków w Opolu zagraża zbilansowaniu systemu energetycznego Polski w latach 2017-2022, gdy trzeba będzie wyłączyć ok. 3 tys. MW mocy w innych, przestarzałych blokach. Dr Myślecki dodał, że do 30 czerwca rząd musi ogłosić okresowy raport o stanie bezpieczeństwa energetycznego i elektroenergetycznego państwa. Politycy mają krótką pamięć, więc protest ws. rozbudowy jest uzasadniony, by Premier i rządzący nie wycofali się kolejny raz ze swoich deklaracji. O sytuacji na polskim rynku elektroenergetycznym – zdaniem naukowca – świadczy też fakt ogłoszenia przetargu na tzw. zimną rezerwę z bloków utrzymywanych w stanie technicznej gotowości, choć przestarzałych.

– „Gdy grozi kryzys bilansu, to się je uruchamia, mimo że są nieefektywne” – tłumaczył Myślecki.

Po nim ważny głos w debacie zabrał były wiceminister przemysłu i handlu Herbert Gabryś, który jest przewodniczący, komitetu ds. polityki klimatyczno-energetycznej Krajowej Izby Gospodarczej. Jego zdaniem, podstawowym przesłaniem jest brak określonej „doktryny bezpieczeństwa energetycznego” w naszym kraju.

– „Dziś podejmuje się modernizacje starych i nieefektywnych w spalaniu węgla bloków przez Tauron” – podał przykład szkodliwej inwestycji dla środowiska przez spółkę energetyczną.

– „Opola i innych inwestycji takich jak Dolna Odra, Turów, Rybnik, Połaniec nie można rozpatrywać tylko w kategoriach ekonomicznych. Jestem pełen nadziei, że się uda w Opolu rozpocząć do 15 sierpnia tę oczekiwaną inwestycję” – zakończył dobre wystąpienie Gabryś.

- „Prezes PGE pokazuje nam gest Kozakiewicza. Kto właściwie odpowiada za politykę bezpieczeństwa energetycznego w kraju?” – pytał kolejny uczestnik debaty szef Sekretariatu Górnictwa i Energetyki „S” Kazimierz Grajcarek.

- „Kasę wydaje się na energię jądrową a mówi się, że projekt Opole się nie spina. Kolejny prezes Energi mówi, że Ostrołęki nie będzie, w Kozienicach prezes Enei. Skąd my mamy brać energię? – pytał zebranych Grajcarek. – „Paradoksalnie my stoimy po stronie Tuska, chcemy premiera wyciągnąć z kąta” – mówił o rozstawianiu premiera przez prezesów spółek energetycznych. – „Ograniczyć CO2, to kolejna religia w Europie” – ocenił Grajcarek, który podał przykłady jak liczy się tzw. „zielone miejsca pracy”, które sztucznie tworzy się na potrzeby statystyk.

Kolejnym prelegentem był szef górniczej „Solidarności” Jarosław Grzesik, który m.in. powiedział:

– „Urzędnicy UE nie reprezentują pojedynczych narodów, ale biznes starej Unii, w tym pakiet klimatyczno-energetyczny jest tego przykładem” i zachęcił do podpisania inicjatywy europejskiej przeciwko pakietowi, którą rozpoczął Ludwik Dorn.

Z kolei poseł PiS z Opolszczyzny Sławomir Kłosowski zaapelował do mediów o merytoryczną dyskusję o bezpieczeństwie energetycznym.

– „Tak decydują właściciele zieleniaka, tu ma być pietruszka a tu marchew. Ta elektrownia, to przyszłość tego województwa, bez tej rozbudowy ta przeszłość stoi pod znakiem zapytania” – zaniepokoił zebranych i jak zwykle dziękował organizatorom protestu i miasteczka energetyczno-górniczego.

W polemikę z Grajcarkiem wszedł Gabryś, który nie podzielał nadmiernej roli prezesów spółek, którzy – jego zdaniem – zarządzają a nie podejmują strategiczne decyzje, które należą do polityków.

– „Nie szukajmy fajerwerków medialnych, mówmy głosem gospodarki. Raport 2050 był podstawowym dokumentem, który pomógł min. ministrowi środowiska w negocjacjach przy pakiecie klimatycznym” – ocenił Gabryś.

Przypomniał też, że nie ma cały czas doktryny, w której stawiamy na węgiel kamienny i brunatny.

- „Niech prezesi robią biznesu a nie zwalniają ludzi z pracy” – mówił szef „Solidarności” w Elektrowni Opole Dariusz Kucharewicz.

Po nim poseł PiS zapytał ekspertów, o to jak to możliwe, że prywatnemu inwestorowi opłaca się budować „Elektrownię Północ, czy tworzyć spółki zajmujące się energią jądrową, które nic nie wytwarzają tylko wypłacają wynagrodzenia prezesom, w tym byłemu ministrowi Gradowi, czy sponsorują kluby sportowe bliskie politykom PO? – Ile właściwie potrzeba energii, jedni mówią, że do 2020 r. potrzeba 4,6 giga wata? – pytał ekspertów Kłosowski

- „Waga i stopień zaawansowania jest najważniejszym argumentem za Opolem” – ocenił dr Myślecki. – „Zbliża się bunt profesjonalistów! Jesteśmy zmuszeni do tego tym, co robią politycy”– ocenia sytuację doradca BZ WBK. – „Bank musi wyliczyć ryzyko inwestycji, a politycy muszą skonkretyzować swoje stanowisko” – apelował do polityków. – „To ja podjąłem decyzję o budowie magistrali przesyłu energii do Wrocławia” – mówił były prezes PSE.

Herbert Gabryś odpowiedział posłowi PiS, że prywatny inwestor ma dobrych doradców bo przewiduje słusznie w przyszłości, że może ta elektrownia zarobić, choć na razie to zaledwie projekt. – „Te parę tysięcy giga wat musimy odtworzyć i uzupełnić albo grozi nam blackout”– podsumował Gabryś. W debacie brał również udział samorządowiec i były poseł PiS Waldemar Wiązowski. Debatę zakończono blokadą 5-minutową drogi 454 w Czarnowąsach. Miasteczko namiotowe akcji „Tak dla Elektrowni – Tak dla Śląska” w Czarnowąsach będzie stać do wtorku, a potem będzie tylko monitorować sytuację do 15 sierpnia br. i zajmie się szeroko pojętym lobbingiem.

Przypomnijmy, Akcja Obywatelska zawiązała się w Opolu pod koniec maja na skutek zmiany decyzji rządu ws. rozbudowy Elektrowni Opole. W skład rady programowej akcji weszli parlamentarzyści różnych opcji, samorządowcy, przedstawiciele związków zawodowych działających w elektrowni, przedsiębiorcy, naukowcy, a także redakcja NGO.

Rozbudowa Elektrowni Opole o dwa nowe bloki energetyczne opalane węglem kamiennym ma być istotną inwestycją z punktu widzenia potencjału energetycznego Polski. Jej koszt szacowano na 11,5 mld zł. Przygotowywana jest od lat. Elektrownia ma być rozbudowana o bloki 5 i 6, o mocy 900 MW każdy. Przetarg na realizację inwestycji wygrało konsorcjum Rafako, Polimex Mostostal i Mostostal Warszawa.

Autor: Tomasz Kwiatek

 

 

---------------------------------------------------------------------------------------

----------------------------------------------------------------------------------------------

Interesujesz się ekonomią?

Zajrzyj na wSklepiku.pl! Tam polecamy bogatą ofertę książek w tym temacie.

 

 

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...