Ryszard Kalisz czuje się trochę jak Ludwik XVI. Ale... po egzekucji.
To była egzekucja polityczna
– żali się na wyrzucenie z SLD w wywiadzie dla „Polski the Times” słynny propagator „chorej goleni” Aleksandra Kwaśniewskiego, gdy ten zataczał się nad grobami polskich żołnierzy w Charkowie. Któż był katem nieszczęsnego polityka?
Byli to: Leszek Miller, Dariusz Joński, Grzegorz Napieralski, Leszek Aleksandrzak
- wymienia Kalisz swoich politycznych „oprawców” i tłumaczy powody, dla których go „ścięto”.
Te osoby doskonale wiedzą, że w sondażach zyskuję 50-procentowe zaufanie obywateli. Cieszę się popularnością i jestem dobrze przygotowany merytorycznie. To, co zrobiło SLD, to politykierstwo.
Według Kalisza inną przyczyną aktu zemsty swoich dawnych towarzyszy było to, że jest w sojuszu politycznym z Aleksandrem Kwaśniewskim.
Współpracuję z nim od ponad 30 lat. Czynienie mi z tego zarzutu, znając moją drogę polityczną, jest śmieszne
- mówi Kalisz.
Jego zdaniem SLD nie jest w najlepszej kondycji.
W Sojuszu nie liczy się jakość. I może dlatego nie ma mnie już w szeregach tej partii – wyjaśnił skromnie.
Skromnie dodał także, że
być może dlatego, że jestem osobą, dla której kwestie merytoryczne są zawsze najważniejsze.
Slaw/ "Polska the Times"
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/159206-to-byla-egzekucja-polityczna-ryszard-czerwony-jaguar-kalisz-nie-zostawia-suchej-nitki-na-swoich-egzekutorach-z-partii-postkomunistycznej
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.