Przemysław Wipler, do dziś poseł Prawa i Sprawiedliwości, zmienia zdanie nie tylko jeśli chodzi o chęć realizowania programu politycznego partii, z którą przez lata był związany, ale również w kwestii składania mandatu poselskiego w przypadku rezygnacji z przynależności partyjnej.
Na dzisiejszej konferencji prasowej w Sejmie zapowiedział, że nie zrzeknie się mandatu poselskiego.
Jestem i będę parlamentarzystą, przez chwilę parlamentarzystą niezależnym.
Ale 7 października 2011 r. przed wyborami parlamentarnymi w czasie dyskusji na Twitterze na sugestię, by „nie wywijał takiego numeru” jak Joanna Kluzik-Rostkowska czy Paweł Poncyljusz odpowiedział:
Nie ma szans. Gdybym się pomylił, w co wątpię, złożę mandat.
Co mówi o tym dziś? W Polsat News komentując sugestię szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka, że powinien złożyć mandat stwierdził, że to argument pokazujący słuszność opinii Pawła Kukiza i ludzi popierających jednomandatowe okręgi wyborcze:
Mandat powinien być osobisty, powinien być zindywidualizowany.
Dodał, że gdybyśmy mieli zdrową ordynację, wyborcy „głosowaliby na Przemysława Wiplera, a nie na Prawo i Sprawiedliwość”.
Tyle, że deklarację z 2011 r. składał przy obowiązującej ordynacji, znał ją i nie miał do niej zastrzeżeń. Dziś zdaje się być gotowym powiedzieć wszystko, by tamtą obietnicę wymazać.
mtp
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/158929-wipler-w-2011-gdybym-sie-pomylil-w-co-watpie-zloze-mandat-wipler-w-2013-nie-zrzekne-sie-mandatu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.