26 lat temu doszło katastrofy lotniczej samolotu pasażerskiego Ił-62M Tadeusz Kościuszko Polskich Linii Lotniczych LOT. Maszyna wystartowała do lotu nr LO 5055 na trasie Warszawa–Nowy Jork. Samolot rozbił się w trakcie podchodzenia do lądowania awaryjnego, po awarii silników.

W momencie przelotu nad miejscowością Warlubie, przy prędkości 815 km/h i na wysokości 8200 metrów, o godzinie 10:41 (w 23 minucie lotu) załoga samolotu stwierdziła dekompresję, czyli utratę hermetyczności kadłuba[16] oraz utratę dwóch silników i pożar samolotu.

Kapitan Zygmunt Pawlaczyk zgłosił sytuację awaryjną do stanowiska kontroli żeglugi powietrznej i podjął decyzję o zejściu z zaplanowanej trasy lotu z powodu niebezpieczeństwa, zawróceniu i skierowaniu samolotu do Warszawy.

Przed samym zderzeniem z ziemią załoga zdążyła przekazać przez radio informację:

Dobranoc, do widzenia! Cześć, giniemy!

ROZMOWY RADIOWEJ POSŁUCHAJ TUTAJ

Fragmenty samolotu zostały rozrzucone na przestrzeni około 370 metrów. Pozostałe w zbiornikach paliwo zapaliło się i w miejscu katastrofy wybuchł pożar.W wyniku katastrofy śmierć na miejscu poniosły 183 osoby – wszystkie znajdujące się na pokładzie samolotu, a sam samolot został zniszczony. Zniszczone zostały również drzewa w Lesie Kabackim na obszarze prostokąta o wymiarach około 370 × 50 metrów.

Pod względem liczby ofiar jest to największa katastrofa lotnicza w historii polskiego lotnictwa.

Do wyjaśnienia przyczyn katastrofy powołano specjalną podkomisję, która nie zamykała się na współpracę z nikim. Członkowie podkomisji współpracowali ściśle z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych, Wojskową Akademią Techniczną, Politechniką Warszawską, Instytutem Lotnictwa, Dyrekcją Generalną Lotnictwa Cywilnego, działem technicznym PLL LOT, Zakładem Kryminalistyki KG MO, Centralnym Biurem Konstrukcji Łożysk Tocznych, Instytutem Mechaniki Precyzyjnej, WSK-PZL Rzeszów i Warszawa-Okęcie, biurami konstrukcyjnymi samolotu i silnika, Instytutem Naukowo-Badawczym Lotnictwa Cywilnego ZSRR i Wojskowymi Zakładami Lotniczymi nr 4.

Wbrew temu co podano w oficjalnym komunikacie, że w czasie prac obecni byli specjaliści ze strony producenta samolotu i silników, oraz że udostępnili oni wszelkie niezbędne materiały badawcze, w rzeczywistości komisja nie otrzymała od producenta żadnych danych z wyjątkiem standardowych materiałów pomocniczych dla załogi i obsługi technicznej. Wszystkie obliczenia dotyczące mechaniki lotu maszyny i jej zachowania w rozmaitych warunkach trzeba było przeprowadzać od podstaw.

źródło: wikipedia/Wuj