Zegarek dla górnika, czyli przetarg Kompanii Węglowej. Wszystko na to wskazuje, że w tym roku jubilaci będą się chwalić złotymi zegarkami marki Bisset

fot.sxc.hu
fot.sxc.hu

Szwajcarski zegarek - koniecznie pozłacany - dostaje każdy, kto obchodzi jubileusz 25-lecia pracy w górnictwie. Nieważne, czy pracował na przodku czy w biurze. Ma być najlepiej szwajcarski, ze złotą kopertą. Takie nagrody dostają górnicy od spółek węglowych.

Kompania Węglowa S.A. jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Od lat na górnicy KW S.A. dostają na jubileusze zegarki marki Bisset. Nie mają szans na Omegi, Tissoty czy Doxy. „Zegarkowa tradycja” ma w górnictwie na Śląsku, i nie tylko, długą historię. Już w 1920 r. urzędowo zadecydowano, że górnikowi należy się deputat barbórkowy: ćwiartka wódki, 20 dkg kiełbasy i dwie bułki.

Z okazji jubileuszy rozdawano chronometry kieszonkowe z wygrawerowaną dedykacją lub znakiem kopalni. W połowie lat 70. ub. stulecia kopalnie zaczęły górnikom dawać zegarki na rękę. Oficjalnie w przepisach zagwarantowano ten prezent dopiero w grudniu 1981 r., w Karcie Górnika. W III RP zegarki wpisano również do umów zbiorowych, jakie górnicy podpisywali z kopalniami. Pojawiły się zapisy, że cena detaliczna owej pamiątki ma być „zbliżona do 75 proc. minimalnego wynagrodzenia”.

Jaki to ma być zegarek? I tu otwiera się pole do popisu, głównie dla organizatorów przetargu. Wszak to nie tylko użytkowy przedmiot pozwalający sprawdzać, ile czasu zostało jeszcze do końca szychty, ale i wyznacznik statusu, a nawet forma biżuterii.

Zgodnie z górniczą tradycją Kompania Węglowa SA ogłosiła przetarg nieograniczony na „Dostawę zegarków jubileuszowych do Oddziałów Kompanii Węglowej SA w 2013 roku”. Wartość zamówienia to bagatela kilkaset tysięcy złotych. Spółka chce znaleźć dostawcę na ponad 2200 zegarków męskich i 150 damskich czasomierzy. Cena jednego zegarka nie powinna być wyższa niż 380 złotych brutto.

Jak wynika ze specyfikacji warunków zamówienia, zegarki powinny być

nowe, okrągłe, z szafirowym szkiełkiem, datownikiem, sekundnikiem, z tarczą w kolorze jasnym; skórzanym paskiem w kolorze brązowym, wodoszczelny – minimum 3 atm, każdy zegarek winien być umieszczony w etui, na rewersie koperty wygrawerowane: KW S.A. 25 LAT i godło górnicze.

Najważniejszy jest jednak warunek, że czasomierz winien mieć

kopertę okrągłą ze stali wysokogatunkowej pokrytej warstwą 10 ±0,5 [µm] stopu złota koloru żółtego o zawartości czystego złota minimum 14 karat.

Dlaczego ten warunek jest tak ważny, że od kilku lat pojawiający się w warunkach przetargu KW SA i, jak się okazuje jest kluczowy do wygrania przetargu? Bo z naszych informacji wynika, że zegarków jest wiele, ale tylko jedna marka spełnia wymóg grubości powłoki złota.

Dziwią się zegarmistrze.

Najczęściej stosowanymi powłokami złota na zegarkach są powłoki o grubości 3µm - 5µm, ich żywotność uzależniona jest od sposobu użytkowania zegarka. Nie ma specjalnej różnicy w trwałości złocenia. Czy 5 czy 10 mikrometrów to z biegiem czasu warstwa się wytrze. Bardziej zależy to od sposobu nakładania złocenia.W czasomierzach droższych (mniej więcej od 5000 zł wzwyż) w ogóle nie stosuje się kopert złoconych tylko w całości wykonuje ze złota

wyjaśnia właściciel zakładu zegarmistrzowskiego z Katowic.

Tez się zacząłem dziwić. Rzecznikowi Kompanii Węglowej SA zadałem proste pytanie: „Czy wymagania zamieszczone w specyfikacji przetargu „koperta okrągła ze stali wysokogatunkowej pokrytej warstwą 10 ±0,5 [μm] stopu złota koloru żółtego o zawartości czystego złota minimum 14 karat” nie faworyzuje jednego z uczestników?”

Doprecyzowanie opisu powłoki o określenie zawartości czystego złota minimum 14 karat wynika z doświadczeń Zamawiającego i zgodnie z wiedzą Zamawiającego istnieją na rynku producenci, którzy są w stanie wytworzyć zegarek spełniający opisane w SIWZ wymagania

wyjaśnia Z. Madej niezupełnie na temat, bo nie pytałem z jakiego złota ma być powłoka chronometru, ale dlaczego akurat takiej grubości. Dlaczego 10 mikrometrów, a nie 7 czy 15?

Rzecznik KW SA wyjawił, że od 2010 roku przetargi na dostawę zegarków dla Kompanii Węglowej SA wygrywała spółka „Zegarmistrz S.M. Minkina” z Rudy Śląskiej, która była niemal bez konkurencji. Wszystko na to wskazuje, że w tym roku jubilaci Kompanii Węglowej będą się chwalić złotymi zegarkami marki Bisset. Szybka kwerenda w Internecie wskazuje, że Mirosław Minkina jest m.in. właścicielem firmy Bisset Watches LTD., z siedzibą w Lengnau w Szwajcarii oraz hurtowni zegarków „Mirosław Minkina MR” w Katowicach.

 

Autor

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...