W Polsce jest za dużo urzędów i urzędników? Nieprawda. Według resortu finansów powinno być jeszcze więcej, żeby jeszcze lepiej ścigać obywateli. Państwo Platformy po raz kolejny obnaża własną bezradność.

Okazuje się, że ministerstwo finansów i podległe mu instytucje nie są w stanie skutecznie ściągać podatków. Dlatego, jak informuje RMF FM, resort Jana Vincenta Rostowskiego proponuje utworzenie dwóch nowych superurzędów, które by się tym zajęły.

Jutro na posiedzeniu Rady Ministrów ma się pojawić projekt nowej ordynacji podatkowej zakładający powołanie m.in. Rady ds. Unikania Opodatkowania. Według stacji, ma to być „rada mędrców, której członkowie z jednej strony szukaliby luk w prawie, a z drugiej pełnili rolę biegłych w postępowaniach podatkowych”.

Jeśli ktoś zostanie oskarżony o unikanie podatków, rada będzie pomagała ustalić prawdę. Koszt jej działania to 700 tysięcy złotych rocznie. Jej członkowie byliby powoływani przez ministra finansów na 4-letnią kadencję

- podaje RMF FM.

Drugą jednostka nowej policji podatkowej ma być 20-osobowa specjalna komórka powstała w ministerstwie, która ma "rozpoznawać przypadki agresywnego planowania podatkowego". Urzędnicy w niej zasiadający mają sprawdzać w księgach finansowych, czy ktoś z nas nie unika podatków. Ich praca ma kosztować podatników 1,5 mln zł rocznie…

znp, rmf.fm