To się nazywa poświęcenie! Szefowie kontrolowanego przez rząd PGNiG od dwóch lat, z narażeniem zdrowia i życia, jeżdżą limuzynami Mercedes E-klasse w cenie po ponad 200 tys. zł za sztukę. Bohaterstwo kadry zarządzającej wyszło na jaw dopiero gdy prezes koncernu, Grażyna Piotrowska-Oliwa, przesiadła się do BMW za 457 tys. zł.
Jak donosi „Gazeta Wyborcza”, PGNiG wzięło w leasing dla zarządu jedną taką limuzynę z napędem na cztery koła. Gazeta cytuje uzasadnienie tej - jak się okazuje koniecznej - decyzji, które uzyskała od koncernu:
Użytkowany wcześniej samochód służbowy przy panujących (szczególnie w okresach zimowych) warunkach pogodowych nie pozwalał na zagwarantowanie pełnego bezpieczeństwa jazdy, w szczególności w okresach wzmożonych opadów śniegu z powodu braku napędu na cztery koła.
W tej sytuacji pozostaje wyrazić głębokie zaniepokojenie losem pozostałych członków zarządu PGNiG, którzy nadal muszą jeździć mercedesami.
JKUB/”GW”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/156066-przesiadka-roku-prezes-pgnig-musiala-zmienic-mercedesa-na-bmw-bo-mesio-nie-nadawal-sie-na-zime
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.