"Choroba filipińska" nie przeszkodzi Europie Plus? Girzyński: Pan prezydent pił nie tylko wodę mineralną

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Przed jednym z programów telewizyjnych nie tak dawno temu jeden z polityków od Palikota przekonywał mnie i jeszcze jednego polityka, że ich elektorat to nawet lubi - mówi Zbigniew Girzyński (PiS), komentując zachowanie Aleksandra Kwaśniewskiego na konferencji prasowej.

W wywiadzie, jakiego polityk udzielił "Super Expressowi" nie zabrakło tematu Bostonu i stanu polskiego bezpieczeństwa.

Cieszyć nas może tylko to, że znajdujemy się na uboczu sporów ideologicznych o wymiarze globalnym, bo to najczęściej one powodują tego rodzaju smutne wydarzenia

– mówi Girzyński.

Parlamentarzysta podkreśla, że poglądy nt. katastrofy smoleńskiej są znane kierownictwu PiS „od zawsze” i nie obawia się o swoją pozycję w partii.

Lubię konkrety i wszystkim stawiam bardzo wysoko poprzeczkę. Mam zasadnicze zastrzeżenia co do tego, jak jest prowadzone śledztwo smoleńskie, mam ogromne oczekiwania w stosunku do rządu  i prokuratury, którym do tej pory nie sprostowali, ale stawiam te wymagania różnym ludziom, o których wiem, że kierując się szczerymi intencjami, chcą pomóc w zbadaniu tej sprawy. Jednak trzeba pamiętać, że dobrymi intencjami wybrukowane jest piekło

- mówi rozmówca „Super Expressu”.

Girzyński podkreśla, że w sprawie katastrofy smoleńskiej trzeba operować sprawdzonymi informacjami i konkretami.

To nie jest kwestia wiary. Wierzyć można w Pana Boga

- kwituje poseł PiS.

Parlamentarzysta odniósł się również do aktualnej sytuacji politycznej. Nie zabrakło tematu nawrotu „choroby filipińskiej” Aleksandra Kwaśniewskiego podczas konferencji Europy Plus.  Girzyński jest przekonany, iż tego dnia były prezydent „pił nie tylko wodę mineralną”. Okazuje się, że wcale nie musi to zaszkodzić projektowi politycznemu współtworzonemu przez Kwaśniewskiego.

Przed jednym z programów telewizyjnych nie tak dawno temu jeden z polityków od Palikota przekonywał mnie i jeszcze jednego polityka, że ich elektorat to nawet lubi. (...) ponieważ w Polsce nawet przy dużej frekwencji głosuje sześćdziesiąt parę procent ludzi, to jeżeli ambicją polityczną tego środowiska jest docieranie do takich ludzi, którym się to podoba, a jakieś badania widziałem, że około miliona osób w Polsce ma problemy z nadużywaniem alkoholu, to jest spory elektorat

- puentuje Girzyński

AM/”Super Express”

 

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych