wPolityce.pl: Szerokim echem w mediach w Polsce odbiła się debata, jaką zorganizowano w Rosji. RIA Novosti zaprosiła ekspertów zajmujących się Polską. Przez ponad godzinę mówili o naszym kraju. I to w sposób wybitnie jednostronny. Jak Pan ocenia tę debatę?
Prof. Włodzimierz Marciniak: Organizatorem tego spotkania była telewizja RIA Novosti. Telewizja zaprosiła kilkoro ekspertów, w tym Jurija Bondarienkę, szefa Rosyjsko-Polskiego Centrum Dialogu i Porozumienia. W tym spotkaniu występowali jednak również inni ludzie, dziennikarze się przysłuchiwali. Należy stwierdzić, że każda instytucja, która organizuje takie debaty, może działać według własnego uznania. To ona dobiera skład.
Ta debata była wybitnie jednostronna.
Warto zaznaczyć, że do mediów nie przebiła się jednak w całości. Całe spotkanie trwało około godziny, z dużym wykładem wystąpił Bondarienko. Wstęp do tej debaty opierał się na absurdalnych tezach. Określono bowiem, że wszystkie problemy sporne wynikają ze współczesności, a nie z historii. Pojawiła się również absurdalna teza o wrogości między narodem polskim i rosyjskim. To sugeruje, że cała debata to celowe przedsięwzięcie propagandowe. Warto się jednak przyjrzeć całości, wypowiedziom innych osób, raczej znanych ze swojego rozsądku. Media przesadnie skupiły się na wypowiedzi Bondarienki.
Ona zaskakiwała swoim wydźwiękiem. O co Bondarience chodziło?
Nie zgodzę się, że to jest zaskoczenie. Jedynym zaskoczeniem jest fakt, że Bondarienko wygłaszał swoje tezy, jako szef Centrum Dialogu i Porozumienia. Przy takich tezach trudno mówić o dialogu. Jednak ta narracja jest często spotykanym sposobem argumentacji w Rosji. Wydaje się, że tu mają znaczenie pewne kompleksy, wrogość do Polski. To jest podszyte kompleksami pretensji. Ja nie jestem w stanie pojąć skąd te pretensje się biorą i o co w nich chodzi. Przecież one są absurdalne. Jego wypowiedź nie nadaje się w ogóle do merytorycznego komentarza. Wydaje się, że ona jest ciekawa, ponieważ pokazuje stan umysłów pewnej grupy. Grupy, która w Rosji zajmuje stanowiska. Bondarienko jest szefem Centrum od niedawna, jest następcą dyplomaty, który nie wygłaszał tego typu wykładów.
O czym może świadczyć taka zmiana?
Wydaje się, że zarówno polskie jak i rosyjskie władze były świadome, że stosunki między naszymi krajami znalazły się w ślepej uliczce. Mimo tego po katastrofie smoleńskiej władze z obu stron udawały, że wszystko jest w porządku. Jedna i druga strona zachowywała się jakby czekała, kto pierwszy powie, jak naprawdę wygląda sytuacja. Tego typu wypowiedź, jak słowa Bondarienki, to może być sygnał, że w Rosji uznano, że należy przestać udawać, że stosunki z Polska są dobre. Postanowiono przemówić językiem, jakim władze mówiły jeszcze kilka lat temu. To nie jest nic nowego. W tym sensie nie zgadzam się, że możemy mówić o czymś zaskakującym. Szczególnie, że Bondarienko studiował w Polsce, był przez kilka lat korespondentem naszych lokalnych gazet w Rosji. Biorąc pod uwagę jego doświadczenia zawodowe, zupełnie mnie nie dziwi jego wykład. Sądzę, że on robi to z wyrachowania, chce wywołać pewien efekt.
Co dalej powinniśmy zrobić w tej sprawie?
Przede wszystkim warto zapoznać się z całością konferencji, o której mówimy. Po za tym warto pytać, o jakiej zmianie świadczy wypowiedź Bondarienki. Ona sama w sobie nie jest interesująca, jest tak wielkim nonsensem. Ją można jedynie traktować jako wypowiedź kabaretową. Ona nie zasługuje na uwagę merytoryczną. To jest jedynie pewien symptom. Rok temu oficjele rosyjscy oddelegowani na odcinek polski mówili, że z rządem w Polsce mają dobre stosunki, a opozycja jest zła. Bondarienko tego nie mówi, on atakuje Polskę, on nie różnicuje. To w jego przekazie wydaje się najważniejsze. Wydaje się, że z rosyjskiego punktu widzenia przestaje istnieć coś takiego, jak dobry rząd Tuska.
Rozmawiał Stanisław Żaryn
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/155558-piec-pytan-do-prof-marciniaka-slowa-bondarienki-swiadcza-ze-rosja-moze-przestac-udawac-ze-stosunki-z-polska-sa-dobre
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.