"Niezależna": To BOR podał informację o tym, że trzy osoby przeżyły katastrofę smoleńską

pl.wikipedia.org, Serge Serebro, Vitebsk Popular News, licencja CC 3.0
pl.wikipedia.org, Serge Serebro, Vitebsk Popular News, licencja CC 3.0

Trzy osoby są ranne i zostały zabrane przez karetki jadące na sygnale – taką informację zaraz po katastrofie miał podać ówczesny zastępca dowódcy Biura Ochrony Rządu, generał Paweł Bielawny  – pisze niezalezna.pl.

Słowa generała przytacza w rozmowie z serwisem płk Tomasz Grudziński, były wiceszef BOR i pracownik BBN. Informacja ta nie została jednak sprawdzona przez żadnego z polskich urzędników ani prokuratorów.

Zadzwoniłem ok. godz. 9 do gen. Pawła Bielawnego, wówczas wiceszefa BOR. Telefonowałem oficjalnie jako pracownik Biura Bezpieczeństwa Narodowego, by uzyskać informacje na temat swojego szefa Aleksandra Szczygły. Bielawny powiedział wyraźnie, że trzy osoby są ranne i zabrały je karetki jadące na sygnale. Około godz. 10 zadzwoniłem ponownie i usłyszałem to samo. Natomiast koło godz. 11 Paweł Bielawny zmienił ton i mówił tak, jakby sprawy czy żadnych rannych w ogóle nie było. Teraz sobie dopiero uświadamiam, że nie powiedział wprost o pomyłce, bałaganie, chaosie, tylko po prostu uznał temat definitywnie za niebyły i zamknięty

- mówi w rozmowie z serwisem niezalezna.pl  płk Piotr Grudziński.

Tych doniesień nie potwierdza jednak prokuratura.

Materiał dowodowy zebrany przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie nie daje żadnych podstaw do stwierdzenia, żeby jakakolwiek osoba przeżyła katastrofę

– napisał w komunikacie rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa.

Paweł Bielawny jest na razie jedyną osobą, która usłyszała zarzuty związane z katastrofą smoleńską. Prokuratura przedstawiła mu zarzuty niedopełnienia obowiązków podczas wizyt premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu w kwietniu 2010 r. oraz poświadczenia nieprawdy w dokumencie.

niezalezna.pl, mk

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych