W ostatnim czasie wiele mediów, informowało o zabraniu do placówki opiekuńczej trójki dzieci z rodziny Bajkowskich mieszkającej w Krakowie. Nie chciałbym komentować tej decyzji, ale wskazać na ogólny istotny problem: jest nim zwiększająca się liczba dzieci umieszczanych w różnych formach opieki zastępczej.

Dzieje się to w sytuacji, gdy populacja dzieci zmniejszyła się od 1990 roku aż o ok. 40 procent!

 

Dzieci poza rodziną w stosunku do wszystkich dzieci w latach 2004-2010
Oprac. T. Jedynak, na podst. danych Wydziału Statystyki Min. Sprawiedliwości, Dep. Polityki Rodzinnej, Min. Pracy i Polityki Społecznej:


Polska jest dziś krajem z wyjątkowo wysokim wskaźnikiem dzieci wychowywanych poza rodziną biologiczną. W 1996 roku w Polsce żyło 10 417 tysięcy dzieci w tym w opiece zastępczej przebywało ok. 80,7 tys. dzieci. Dziesięć lat później liczba dzieci zmniejszyła się do 7 661 tysięcy dzieci w wieku poniżej 18 lat, a w środowiskach zastępczych wychowywało się 91 931 tys. dzieci. W 2011 r. opiekę poza rodzinami naturalnymi znalazło 95 104 dzieci.

Dzieje się to w sytuacji, gdy przedstawiciele wszystkich służb pracujących z rodzinami problemowymi, naukowcy i media słusznie głoszą, że decyzja o zabraniu dziecka z rodziny powinna być podejmowana w ostateczności.

Rozdźwięk pomiędzy tymi deklaracjami, a rosnącym wskaźnikiem dzieci, które doświadczają opieki zastępczej jest tak duży, że czas by instytucje zajmujące się tym problemem rozważyły, co nie działa w systemie.

Problem dostrzegł Minister Sprawiedliwości, który zapowiedział zmiany prawne mające spowodować, by decyzja o umieszczeniu dziecka poza jego rodziną była ostatecznością, po wyczerpaniu wszystkich innych możliwości. Niewątpliwie obecna sytuacja powinna zachęcać resorty edukacji, pracy i polityki społecznej oraz sprawiedliwości, do pilnego zastanowienia się, jak zaradzić dużej liczbie dzieci w pieczy zastępczej.