„Wrzeszczałem do telewizora: Debilu! Przecież są wybuchy punktowe." Cejrowski o występach speców z komisji Millera

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Jak gadają, że wybuch byłoby widać i słuchać, to mnie to irytuje – Wojciech Cejrowski żywiołowo podzielił się swoimi wrażeniami po telewizyjnych występach „ekspertów”, którzy intensywnie produkowali się w rocznicę tragedii smoleńskiej.


CZYTAJ WIĘCEJ: "A może od razu zróbmy zapasy w kisielu?" Reakcja Macieja Laska na propozycję dyskusji z naukowcami

 

Oglądałem dyskusję z członkiem komisji Millera, który prześmiewał z wyższością naukowca teorię wybuchu. Ja wrzeszczałem do telewizora: Debilu! Przecież są wybuchy punktowe

– powiedział Cejrowski w Radiu Wnet.

Drugi wątek to mówienie, że "absurdalną teorię o wybuchu odrzuciliśmy". Absurdalne teorie trzeba przewracać wielokrotnie na stole sprawdzając czy to nie to. Bo przecież jak służby specjalne robią zamach to będą starały się ukryć fakty, więc najbardziej absurdalną teorię trzeba badać

– dodał.

Krytycznie odniósł się również do niektórych stwierdzeń Antoniego Macierewicza, szefa parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Cejrowski zaznaczył, że w raporcie komisji Millera nie ma mowy o świadkach mówiących o trzech osobach, które miały zostać odwiezione do szpitala po katastrofie smoleńskiej.

 

CZYTAJ: Nowe zeznania świadków w sprawie stanu ofiar katastrofy smoleńskiej? Czy ktoś mógł ją przeżyć?

 

Macierewicz to źle podaje. Powinien powiedzieć, że skoro ja znalazłem takich świadków pracując pod prąd i bez pełnego poparcia władzy to wasza komisja śledcza powinna znaleźć tych świadków i zdecydować prawda czy fałsz. Sam fakt, że komisja tych świadków nie znalazła ją dyskwalifikuje

- stwierdził w audycji Poranek Wnet.

Podzielił się też obserwacją z warszawskiego Krakowskiego Przedmieścia, gdzie spędził środową rocznicę. Według Cejrowskiego wygłoszone przed Pałacem Prezydenckim przemówienie Jarosława Kaczyńskiego było gorsze niż rok, czy dwa lata temu.

Było zmęczone. A jesteśmy na takim poziomie emocji, w zgromadzeniach publicznych potrzebujemy skrzydeł, które pozwolą pokrzyczeć, pomachać chorągwiami. Po to się idzie na manifestację, aby była żywa fizycznie, a nie po to aby była przeżyciem duchowym czy emocjonalnym

- uznał Cejrowski.

 

CZYTAJ TEŻ: Jarosław Kaczyński: Bądźcie pewni że zwyciężymy. Będziemy mieli wielką Polskę, bo jesteśmy wielkim narodem

JKUB/gazetawnet.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych