Węgierska Unia Obywatelska Fidesz powstała 30 marca 1988 roku. Dwukrotnie wygrywała wybory parlamentarne i obejmowała rządy na Węgrzech. Pierwszy raz była u władzy w latach 1998-2002. Drugi raz zwyciężyła w 2010 roku. Przywódcą partii pozostaje Viktor Orban, który już drugi raz pełni funkcję premiera.

Mało kto wie, że inicjatorem powstania Fideszu był polski historyk profesor Wacław Felczak – autor „Historii Węgier”. Jego fascynacja tym krajem sięgała 1934 roku, gdy po maturze rozpoczął studia historyczne na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wówczas zaczął się uczyć języka węgierskiego, a nawet utworzył studenckie Koło Przyjaciół Węgier. W 1938 roku wyjechał do Budapesztu jako stypendysta rządu polskiego, by gromadzić w tamtejszych archiwach materiały do pracy doktorskiej o stosunkach polsko-węgierskich w czasie Wiosny Ludów i powstania styczniowego. Gdy wybuchła II wojna światowa, Wacław Felczak został szefem siatki kurierów tatrzańskich, kursujących między Generalnym Gubernatorstwem a Węgrami. Wielokrotnie nielegalnie przekraczał granicę, za każdym razem ryzykując życiem.

Swoją kurierską misję Felczak kontynuował także po wojnie. W latach 1945-1947 był emisariuszem rządu Rzeczpospolitej na Uchodźstwie w Londynie. Cieszył się zaufaniem najwyższych przedstawicieli władz emigracyjnych: prezydenta Władysława Raczkiewicza i premiera Tomasza Arciszewskiego. W roku 1947 został aresztowany na terenie Czechosłowacji, gdy na prośbę Stanisława Mikołajczyka organizował ucieczkę z Polski przywódców PSL. Rok później skazano go na dożywocie. W więzieniu przesiedział osiem lat – zwolniono go na skutek przemian październikowych w 1956 roku. Choć miał wówczas 41 lat, postanowił rozpocząć karierę naukową jako historyk. Jego specjalnością stało się studiowanie dziejów Węgier. Napisał doktorat, zrobił habilitację, jednak w 1975 roku władze PRL zablokowały wniosek Uniwersytetu Jagiellońskiego o nadanie Felczakowi tytułu profesora. Stało się to możliwe dopiero po upadku komunizmu – w 1993 roku.

Zanim to jednak nastąpiło, historyk często zapraszany był z wykładami na Węgry. Jesienią 1987 roku, gdy pracował jako visiting professor w Kolegium Loranda Eötvösa w Budapeszcie, dostał zaproszenie do jednego z nieformalnych klubów studenckich, który gromadził głównie przyszłych prawników. Był to czas fermentu ideowego młodej stołecznej inteligencji, która widziała, jak system komunistyczny gnije od środka. Jeden ze studentów prawa, Viktor Orban, zapytał wówczas Felczaka, co robić. W odpowiedzi usłyszał:

Załóżcie partię polityczną. Prawdopodobnie zamkną was za to, ale wszystko wskazuje na to, że nie będziecie musieli długo siedzieć.

Te słowa stały się impulsem do powstania Fideszu. Wacław Felczak otrzymał później honorowe członkostwo partii.

Profesor zmarł 23 października 1993 roku w wieku 77 lat. Sześć dni później, podczas pogrzebu historyka w Zakopanem, doszło do smutnego wydarzenia. Wygłaszając przemówienie nad trumną Felczaka – swego dowódcy z czasów okupacji – zmarł na zawał serca inny kurier tatrzański: mistrz narciarski Stanisław Marusarz. Osunął się na ręce ówczesnego ambasadora Węgier w Polsce, Akosa Engelmayera, i wyzionął ducha.

Dzieje polsko-węgierskie pełne są przykładów wzajemnej inspiracji. Miejmy nadzieję, że ta historia jeszcze się nie skończyła...