W ramach pracy domowej uczniowie pewnej kolońskiej szkoły musieli odpowiadać na pytania w kwestionariuszu. Oto niektóre z nich:

co to jest orgazm?

Albo

Opisz – co to znaczy >>mieć seks<<?.

I kolejne pytanie bardziej rozbudowane:

Istnieje wiele słów, bardziej ładnych lub mniej, na określenie stosunku płciowego. Niektóre z nich już znasz: >>mieć seks<<, >>przespać się z kimś<<. Jakie jeszcze znasz? Napisz je.

Inne też ciekawe:

Co się dzieje podczas stosunku płciowego, że doprowadza to do powstania dziecka?

A teraz pytanie najważniejsze. Ile mają lat dzieci, które muszą się głowić, aby odpowiedzieć na te pytania? Dziewięć!

Kwestionariusz zatytułowany raczej niewinnie „Jak to jest z rodzeniem dzieci?” z powyższymi pytaniami muszą wypełniać dzieci z czwartej klasy renomowanej szkoły podstawowej w Kolonii przy Linderburger Allee. Szkoła ta szczyci się, że pielęgnuje... wartości katolickie.

Rodzice dziewięciolatków nie kryją oburzenia.

Przecież to są lekcje pornografii! Będziemy się przeciwko temu bronić

– denerwuje się ojciec jednego z czwartoklasistów, którego cytuje kolońskie czasopismo „Express”.

Kierowniczka szkoły, Christine Werner nie kryła zaskoczenia wzburzeniem rodziców. Tłumaczyła „Expressowi”, że na początku roku szkolnego omawiała z rodzicami kwestie programów szkolnych, w tym edukacji seksualnej. Zapowiedziała jednak, że na żądanie rodziców wyłączy z zajęć tego przedmiotu niektóre zdjęcia i opisy.

Teraz rodzice mają z pewnością poważny stres i zastanawiają się, ile lat będą miały ich pociechy, gdy zaczną sprawdzać w praktyce, to co szkoła przekazała im w teorii. Dziesięć, a może jedenaście? Pewnie co odważniejsze będą chciały "robić seks" i "mieć orgazm" już w najbliższe wakacje. A z kim? Międzynarodówka pedofilska z pewnością nie posiada się z radości.

W Wielkiej Brytanii, gdzie od lat tego typu prace domowe w ramach edukacji seksualnej są normą, jest najwięcej nastoletnich matek w całej Europie Zachodniej. A przecież to edukacja seksualna w szkole miała sprawić, że problem dzieci zachodzących w ciąże miał się zmniejszyć. Tymczasem według statystyk w ciążę zachodzi w Wielkiej Brytanii codziennie 20 nieletnich dziewcząt.

Kilka lat temu Brytyjczycy przeżyli szok, gdy 13-letni Alfie Patten (na zdjęciu) przyznał się, że to on jest ojcem dziewczynki Maisie, którą urodziła 15-letnia Chantelle Stedman.

Społeczeństwo brytyjskie dalej trwało w szoku, gdyż do ojcostwa zaczęli zgłaszać się kolejni chłopcy po tym, gdy zobaczyli Alfiego na pierwszych stronach gazet. Badania DNA ostatecznie potwierdziły, że ojcem dziecka jest 14-letni Tyler Barker, który jako jeden z kilku chłopców był w "tę" noc z Miss Stedman.

Nie trzeba być pedagogiem z wykształcenia, aby wiedzieć, że zainteresowanie seksem jest bardzo łatwo rozbudzić u niedojrzałych emocjonalnie młodych ludzi. Ktoś kto eksperymentuje z procesami wczesnego useksualnienia dzieci może ich doprowadzić do piekła, gdy już będą dorosłymi ludźmi.

CZYTAJ W ORYGINALE: Czy dziewięciolatek musi wiedzieć, co to jest orgazm?