W swoim felietonie na portalu stefczyk.info, dziennikarz Witold Gadowski pisze o radości jaką przeżył z okazji wyboru nowego papieża Franciszka:
Pojawił się Franciszek, nietuzinkowy Franciszek – ktoś kto wszystkich zaskoczył. Okazało się, że kościół katolicki ma dużo większe siły witalne niż to opisują jego krytycy. Od tylu wieków nie było Franciszka i naraz proszę – jest! Patron czekał cierpliwie na niego właśnie.
Jednak prócz wielkiej, wręcz irracjonalnej radości, jak sam to określa, zaobserwował również smutne zjawisko – pojawiające się ataki na Ojca Świętego, wystosowane przez znane wszystkim środowiska:
Oczywiście, z wielkim rozbawieniem, przyglądałem się bezradności intelektualnych nuworyszów, którzy nad Wisłą rozsiedli się w salonie – te duby smalone wygadywane z tefauenowskiego grajdołu, te Bartosie, Sowy, Obirki, gazetowyborcze mądrale – sarkały, szczerzyły ślepia i nijak nie potrafili ugryźć Franciszka.
- pisze Gadowski.
Dodaje również, że zjawisko wielkiego niezadowolenia, zaobserwował już wcześniej:
Już to widziałem – w dzień ogłoszenia nowego pontyfikatu – te tefauenowsko – gazetowyborcze minki, nosy na kwintę.
– dodaje dziennikarz.
Cały tekst Witolda Gadowskiego można przeczytać na portalu stefczyk.info
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/153211-gadowski-juz-to-widzialem-w-dzien-ogloszenia-nowego-pontyfikatu-te-tefauenowsko-gazetowyborcze-minki-nosy-na-kwinte
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.