NASZ WYWIAD: Rząd potraktował nasze dzieci jak jakieś cyferki, a to są małe, żyjące istotki, którym odbiera się prawo do bycia dłużej z mamami

Fot. Sxc.hu
Fot. Sxc.hu

Jest pani, tzw. mamą pierwszego kwartału. Tak nazywa się grupę kobiet, które nie są objęte  wydłużonym urlopem rodzicielskim, który to ma być wprowadzony od 2013 roku.  Podjęłyście panie walkę o swoje prawa. Dlaczego?

Anna Majzner: To jest tak, że w ogłoszonym przez rząd projekcie ustawy ponad 80 tys. rodzących się dzieci, których rodzice zostali pozbawieni możliwości wyboru dłuższego urlopu rodzicielskiego. Dotyczy to grupy rodziców, których dzieci przyszły  na świat między 1 stycznia a 17 marca.  Nowa ustawa zakłada, że o wydłużony urlop będą mogły wnioskować matki przebywające 1 września na urlopie macierzyńskim. Oznacza to, że tylko matki rodzące po 17 marca 2013 r. mają szansę na wydłużony urlop (od 1 września trzeba odjąć 24 tygodnie). Ustawa jeszcze nie została przyjęta, jest na etapie opiniowania w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.  Czuję się pominięta, dyskryminowana, pozbawiona możliwości wyboru, takiego jaki będą mieli rodzice innych dzieci, które urodzą się w 2013 roku. Od drugiego expose premiera żyjemy w ciągłym napięciu. Była nadzieja, że skoro premier ogłosił rok 2013 rokiem rodziny, to wydłużony urlop macierzyński obejmie cały rocznik.  Tymczasem potem było wielkie rozczarowanie, gdy okazało się, że to prawo nie należy się wszystkim dzieciom. Ważne jest nie tylko wydłużenie urlopu, ale fakt, że będą mogli niego skorzystać oboje rodzice.

 

Jakie są wasze argumenty?

W tym kraju nie ma żadnej polityki prorodzinnej, polskie dzieci rodzą się na emigracji, bo młodzi ludzie stąd uciekają, służba zdrowia, to dramat, żłobki - dramat, a tu jeszcze odbiera się nam prawo do wydłużonego urlopu macierzyńskiego. Rząd potraktował nasze dzieci jak jakieś cyferki, a to są małe żyjące istotki, którym odbiera się prawo do bycia dłużej z mamami.

 

Jak panie walczycie o prawa swoje i waszych dzieci?

Na facebooku powstał profil  Matki I Kwartału 2013. Okazało się, że lubi nas ponad 9 tysięcy ludzi. Zabiegamy o poparcie u polityków. Już w listopadzie, będąc w ciąży, zaniosłyśmy petycję ministrowi Kosiniak-Kamyszowi. Nic się w naszej sytuacji nie zmieniło. Jesteśmy jednak tak zdeterminowane, że niektóre w ostatnich dniach ciąży, niektóre w połogu tuż po porodzie walczyłyśmy dalej. Dzieci, to jest największa wartość i dla nich objęcie tym prawem, czyli możliwość dłuższego bycia z nami, ich matkami lub ojcami jest dla nich teraz najważniejsza. Dlaczego dzieci z jednego rocznika mają być różnie traktowane? Walczymy po prostu o to, żeby wszystkie dzieci miały prawo do tego, co obiecał premier w tzw. drugim expose. Na facebooku jest też petycja, którą można podpisać w formie elektronicznej. Z  wiadomych powodów nie mogłyśmy wyjść po podpisy na ulice.  Nasze dzieci drugi raz już się nie urodzą i dlatego to jest takie ważne, żeby ustawa objęła wszystkie dzieci.

 

Miałyście panie w Sejmie spotkanie z marszałek Kopacz. Coś z niego wynikło?

Prosiłyśmy panią marszałek o wsparcie, jako kobietę, matkę, babcię. Prosiłyśmy, żeby jak najszybciej nadała ustawie bieg, gdy ta wreszcie trafi do Sejmu.

 

A jakie argumenty są wobec was wytaczane? Jak strona rządowa tłumaczy wam tą oczywistą dyskryminację?

Mówi się o kwestiach finansowych, ale nic ze szczegółami. Jedna z senatorek PO twierdziła, że jest możliwość takiego przesunięcia środków budżetowych, żeby wszystkie mamy zostały przepisami objęte. Są pieniądze na finansowanie tej ustawy od 17 marca, nie wiem dlaczego nie można tego przesunąć wcześniej. Tym bardziej, że z punktu widzenia  budżetu, to nie są jakieś oszałamiające kwoty.

 

Rozmawiała Dorota Łosiewicz

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Autor

Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media Wspieraj niezależne media

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych