TYLKO U NAS. Skandal w Sejmie! Poseł Ruchu Palikota pokazuje środkowy palec dziennikarzowi tygodnika "Sieci". WIDEO

fot. wPolityce.pl
fot. wPolityce.pl

Posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Wolności Słowa w sprawie próby zablokowania przez sąd – na wniosek Grzegorza Hajdarowicza – ukazywania się tygodnika „wSieci” zakończyło się skandalem.

To zasługa dwóch posłów Ruchu Palikota, którzy zaszczycili swoją obecnością spotkanie zespołu z dziennikarzami pisma. Wojciech Penkalski i Artur Dębski wyczekali do końca dyskusji, w czasie której dziennikarze tygodnika relacjonowali, w jaki sposób próbuje się zniszczyć popularny, rosnący w siłę, niewygodny dla władzy tygodnik.

Wreszcie zabrał głos Artur Dębski.

Stwierdził, że mówienie „o ograniczaniu praw wolności jest haniebne”, sugerował, że nasz tygodnik zachowuje się „złodziejsko”. Redakcję „wSieci” nazwał „nieuczciwymi inaczej”. Mówił też o poszanowaniu prawa i poszanowaniu w biznesie.

Wówczas głos zabrał dziennikarz „wSieci” Marek Pyza, który przypomniał przedstawicielom RP ich zasługi w poszanowaniu prawa:

Chciałbym w imieniu całej redakcji podziękować serdecznie panu posłowi Dębskiemu i w ogóle Ruchowi Palikota za tak godną reprezentację na tym posiedzeniu. Obaj panowie posłowie są znani ze znania prawa, mają bardzo bogate doświadczenia z prawem. Pan poseł Penkalski, o ile dobrze pamiętam, przeszedł całą ścieżkę prawną - od zarzutów, przez wyrok do odsiedzenia tego wyroku…

Na te słowa poseł Penkalski, zaczął bić brawo. Marek Pyza kontynuował:

… natomiast pana posła Dębskiego wypada zapytać: to jak jest z tymi torebkami Louis Vuitton – produkuje pan czy nie?

Przypomnijmy – jak donosiła "Rzeczpospolita", Arturowi Dębskiemu prokuratura postawiła zarzuty handlu podróbkami wyrobów galanteryjnych. Chodziło o posługiwanie się znakami towarowymi firm Louis Vuitton oraz Burberry oraz uczynienie z tego stałego źródła dochodu. Penkalski zaś, jak informował "Wprost", odsiadywał wyrok za pobicie, groźby i wymuszenia. Parlamentarzystów Ruchu Palikota przypomnienie ich przeszłości zupełnie zbiło z tropu.

Dębski nie miał żadnego argumentu:

Nie będę się odnosił, będę miał dziesiątą sprawę w sądzie, a wy dostaliście wyrok na pierwszej. To wy jesteście według opinii sądu nieuczciwi.

To nieprawda. Żadna rozprawa w kwestii rzekomej nieuczciwej konkurencji się nie odbyła. Sędzia zakazał dalszego ukazywania się tygodnika zatytułowanego „wSieci” bez wysłuchania strony pozwanej.

Nasz dziennikarz dopytywał posła Dębskiego:

Ale podrabia pan te produkty czy nie?

Poseł nie odpowiedział. Puściły mu nerwy:

Jesteście nygusami nieuczciwymi.

Dębski już poza mikrofonem wygrażał jeszcze Markowi Pyzie, zwracając się do niego per „ty”, a gdy ten zwrócił mu uwagę, że nie ustalali takiej formy komunikowania się ze sobą, ten na oczach innych posłów i kamer pokazał dziennikarzowi środkowy palec.

W czasie publicznego posiedzenia parlamentarnego zespołu! Bez żadnego zahamowania.

Całą scenę można zobaczyć na tym filmie:

Bezradny parlamentarzysta na niewygodne pytania potrafi reagować tylko skrajną wulgarnością. Zachowuje się w sposób, którego nie da się nijak usprawiedliwić. Wyklucza się z jakiejkolwiek debaty.

Takie są standardy Ruchu Palikota, o których ta partia ostatnio z taką lubością rozprawiała.

Pytanie, co teraz z tym faktem zrobi sam poseł, władze jego klubu i partii oraz Komisja Etyki Poselskiej pozostawiamy otwarte.

gas

Studio TV

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...