Stefan Niesiołowski niczym Maria Antonina. W Polsce są głodne dzieci? Skądże. Przecież pod drzewami leżą śliwki! A i szczaw - niezjedzony - rośnie w rowach! Takie rewelacje wygłosił polityk PO w TVN 24. Nawet Monice Olejnik - opadła szczęka.

Czy są jeszcze jakieś granice, których Stefan Niesiołowski nie jest w stanie przekroczyć? Chyba nie. Wczoraj niczym Maria Antonina, która w myśl znanej anegdoty na wieść, że Francuzi nie mają chleba – poradziła, by jedli bułki – poseł PO zapewnił, że w Polsce nie ma głodnych dzieci. A stwierdził to autorytatywnie, ponieważ sam widział, że na boiskach szkolnych nikt nie zbiera dziś spadłych śliwek ani nie zjada szczawiu!

Czyli jednak zielona wyspa? Zielonym szczawiem porośnięta?


Pamiętam jak ja chodziłem do szkoły, to wtedy rzeczywiście jeśli ktoś miał bułkę, kawałek czekolady to było "daj gryza". Myśmy grali w piłkę, to wyjedliśmy cały szczaw z nasypu i wszystkie śliwki mirabelki jedliśmy. Dzisiaj te wszystkie gruszki, śliwki leżą i nikt tego nie zbiera. Chłopaki grają w piłkę na tych samych boiskach, szczawiu nikt nie zjada

- powiedział Niesiołowski w "Kropce nad i", z niewiarą podchodząc do doniesień, że w Polsce 800 tys. maluchów jest niedożywionych.

Gdy dziennikarka przypomniała, że takie dane zaprezentowała pod koniec lutego Fundacja Pomocy Dzieciom "Maciuś" - polityk nie krył oburzenia:

 

Ja nie mogę słuchać o przynajmniej 800 tys. głodnych dzieciach. Moim zdaniem jest to gruba przesada. Nie wierzę w dane fundacji Maciuś

- stwierdził.


Jego słowa zszokowały nawet życzliwą mu zazwyczaj Monikę Olejnik. A i w oczach prezydenckiego doradcy Tomasza Nałęcza – tym razem naczelny hejter PO nie znalazł zrozumienia.


To była niefortunna wypowiedź. Niesiołowski naraził się wielu rodzinom

- przyznał dziś Nałęcz w RMF FM.


To, że Stefan Niesiołowski żyje w świecie własnych wyobrażeń, nie jest nowością. Przynajmniej jeśli chodzi o politykę. Ale, że zaprzeczając faktom – drwi z ludzkiej biedy, za którą odpowiedzialna w znacznej mierze jest jego partia – to już więcej niż skandal. Oby nie ściągnął na siebie losu żony Ludwika XV!

ansa/TVN24/RMF FM