Trybunał Konstytucyjny sprawdzi, czy tryb przyjmowania przez rząd Tuska paktu fiskalnego był zgodny z ustawą zasadniczą

PAP/Jacek Turczyk
PAP/Jacek Turczyk

Czy pakt fiskalny w szybkim tempie przegłosowany przez koalicję i opozycję lewicową jest zgodny z konstytucją? Jest już wniosek Prawa i Sprawiedliwości do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z ustawą zasadniczą paktu, na wprowadzeniu którego najbardziej zależało naszym zachodnim sąsiadom.

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał w czwartek ustawę zezwalającą mu na ratyfikację unijnego paktu fiskalnego, który zwiększa dyscyplinę w finansach publicznych państw strefy euro. Teraz pozostaje jeszcze podpisanie aktu ratyfikacji przez prezydenta i ogłoszenie traktatu w Dzienniku Ustaw.

Mariusz Błaszczak z PiS poinformował, że gotowy jest już wniosek o zbadania zgodności paktu z konstytucją. Chodzi o zbadanie zarówno trybu uchwalania ustawy ratyfikacyjnej, przyjętego przez rząd, jak i zapisów samego unijnego traktatu.

Wniosek mamy przygotowany, ale myślę, że złożymy go po posiedzeniu Sejmu, które odbędzie się w przyszłym tygodniu

- powiedział szef klubu PiS.

Przypomniał, że podczas zaplanowanego na 6-8 marca posiedzeniu izby odbędzie się m.in. debata i głosowanie nad wnioskiem PiS o wotum nieufności wobec rządu Donalda Tuska.

To jest sprawa najważniejsza, więc nasz wniosek przedstawimy w kolejnym tygodniu

- zaznaczył Błaszczak.

Już podczas prac w Sejmie nad ustawą zezwalającą prezydentowi na ratyfikację paktu fiskalnego posłowie PiS kwestionowali tryb jej uchwalania. Według nich Sejm powinien był głosować w tej sprawie na podstawie art. 90 konstytucji, zgodnie z którym Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach. Zgodnie z tym trybem przyjęcie w Sejmie ustawy upoważniającej prezydenta do ratyfikacji takiej umowy odbywa się większością 2/3 głosów (podobnie w Senacie wymagana jest większość 2/3).

Rząd przyjął jednak prostszy tryb ratyfikacji, według art. 89 konstytucji, który przewiduje ratyfikację umowy przez prezydenta przy uprzednim wyrażeniu na to zgody przez Sejm i Senat zwykłą większością głosów. Ponieważ sprawa w dalszym ciągu budzi wątpliwości Prawa i Sprawiedliwości, dlatego stała się elementem wniosku do TK.

PiS kwestionuje też zgodność treści samego paktu z konstytucją. Chodzi o art. 219 i 221 konstytucji, które mówią o kompetencjach Sejmu i Rady Ministrów w sprawie uchwalania budżetu państwa. Zgodnie z art. 219 "Sejm uchwala budżet państwa na rok budżetowy w formie ustawy budżetowej". Według art. 221 "inicjatywa ustawodawcza w zakresie ustawy budżetowej i ustawy o prowizorium budżetowym, zmiany ustawy budżetowej, ustawy o zaciąganiu długu publicznego oraz ustawy o udzielaniu gwarancji finansowych przez państwo przysługuje wyłącznie Radzie Ministrów".

Pakt wymusza większą dyscyplinę w finansach publicznych państw strefy euro, ustanawiając nowe, bardziej automatyczne sankcje. Zawiera nową tzw. złotą regułę wydatkową, według której roczny deficyt strukturalny nie może przekroczyć 0,5 proc. nominalnego PKB. Kraje będą musiały ją wdrożyć do prawa narodowego, najlepiej konstytucji.

Pakt został przyjęty na szczycie w Brukseli 30 stycznia, po rekordowo krótkich, dwumiesięcznych negocjacjach. O przyjęcie traktatu, który ma zapobiec nadmiernemu zadłużaniu państw euro, zabiegały Niemcy, gdyż - według własnej opinii - ponoszą największe koszty ratowania innych państw.

Polska, jak i inne kraje spoza euro, nie mając wspólnej waluty, nie mają obowiązku przystąpienia do nowej umowy. Nie muszą wdrażać jej postanowień, nawet jeśli ratyfikują traktat, póki nie przystąpią do strefy euro. Chyba że - jak precyzuje umowa - "wyrażą intencję, że chcą wcześniej być zobligowane postanowieniami umowy lub jej poszczególnymi elementami".

Slaw/ PAP

W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...