Z polską nauką jak jest każdy widzi. Niedoinwestowana, od lat drenowana z talentów i rozgrywana przez polityków, na co wskazuje m.in. bat na inaczej myślących, czyli pomysł cofania tytułów profesorskich przez prezydenta Komorowskiego. Konsekwencje? W rankingu QS World University Rankings 2012/2013, który odzwierciedla jakość 700 najlepszych uczelni z całego świata sklasyfikowano jedynie cztery polskie szkoły, a najlepsza z nich, Uniwersytet Warszawski, zajęła dopiero 398. miejsce.
Paradoksalnie jednak, nasi naukowcy są cenionymi specjalistami w wielu dziedzinach. Branża informatyczna, elektroniczna, matematyka i medycyna (chirurgia) to tylko przykłady dyscyplin, w których naukowy świat z szacunkiem spogląda na nasze rozwiązania. Świeży przykład z wrocławskiego podwórka – nagradzany na międzynarodowych pokazach mobilny, mechatroniczny robot laboratorium – jest dowodem wysokiej jakości naszych naukowców. Ten niezwykły pojazd jest owocem dwuletniej pracy naukowców z Politechniki Wrocławskiej, prof. Piotra Dudzińskiego i jego zespołu.
To jedno z niewielu na świecie urządzeń, któremu nie straszne są nawet mocno nachylone i pokryte smarem liny. Ale ekstremalne wspinanie to nie jedyna jego umiejętność. Z powodzeniem może służyć jako serwisant potężnych mostów, sieci energetycznych, a także jako transporter linowy m.in. na plantacjach bananów.
Mocną stroną urządzenia jest mobilność. Zdalnie sterowanie siły docisku poszczególnych segmentów, wybór napędu na przednie, tylne lub wszystkie koła napędowe oraz sieć czujników powodują, że konsekwencji robot potrafi samoczynnie pokonywać złącza linowe, wsporniki i izolatory. Mechanizm jego ruchu jest tak prosty jak genialny. Odwzorowuje bowiem naturalne zachowania gąsienic w przyrodzie. Wyposażony w czujniki przedni segment maszyny zatrzymuje się przed przeszkodą, komputer wypina go z liny, a całość przesuwa się do przodu. Wypięty element w wpina się w linę za przeszkodą i po chwili dołącza do niego reszta segmentów.
Zapytajmy o zastosowania. Przede wszystkim konstruowany przez wrocławskich uczonych robot, zwany pieszczotliwie „gąsienicą” to mobilne laboratorium nafaszerowane najnowocześniejszą technologią. Pojazd dzięki zastosowanym rozwiązaniom technologicznym można wykorzystywać do kontroli i serwisowania lin zabezpieczających bardzo wysokie obiekty jak kominy, maszty antenowe, i mosty. Może nim także diagnozować stan sieci energetycznej, co przy tradycyjnych metodach serwisu znacząco obniża jego koszty. Linołaz może również służyć jako linowy transporter dostarczający różnego rodzaju materiały w trudno dostępne miejsca, m.in. górskie doliny, fiordy i zbiorniki wodne. Uczeni skonstruowali także wersję stacjonarną gąsienicy działającą jako zwykła ciągarka.
Przełomowe rozwiązanie doceniła zagranica. Prof. Piotra Dudzińskiego i jego zespół nagrodzono złotym medalem na 61. Międzynarodowych Targach Wynalazczości, Badań Naukowych i Nowych Technik "BRUSSELS INNOVA 2012". Profesor został także zaproszony do Niemiec z okolicznościowym wykładem poświęconym linołazowi. Opatentowanym przez wrocławską Politechnikę projektem zainteresowały się także zachodnie koncerny. A w Polsce? Podobne rozwiązania technologiczne znajdują zastosowania m.in. w armii, są też wykorzystywane w serwisie tysięcy kilometrów sieci energetycznych. Pozostaje nadzieja, że wrocławski linołaz zostanie dostrzeżony także i u nas.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/151810-polscy-naukowcy-daja-rade-wroclawska-gasienica-to-superrobot-do-zadan-specjalnych
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.