Wniosek o Trybunał Konstytucyjny dla Kaczyńskiego i Ziobry okazał się prawnym bublem

fot.PAP/Jacek Pietruszka
fot.PAP/Jacek Pietruszka

Przeciwnicy Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry okazali się marnymi "zawodnikami". W ich wniosku o postawienie liderów prawicy przed Trybunałem Stanu znalazła się taka masa błędów i nieścisłości, że dokument zwrócono do poprawek.

Sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej przyjęła uchwałę, by zwrócić do marszałek Sejmu wnioski ws. postawienia Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Wnioski mają być przekazane do poprawy wnioskodawcom, którzy mają na to 14 dni.

Jeśli w ciągu tego czasu wniosek nie będzie poprawiony i uzupełniony, to zostanie on formalnie odrzucony

- powiedział wiceszef komisji odpowiedzialności konstytucyjnej Arkadiusz Mularczyk (Solidarna Polska).

Komisja odpowiedzialności konstytucyjnej rozpatrywała  na posiedzeniu zamkniętym - opinię dla marszałek Sejmu w sprawie formalnej poprawności wniosków o postawienie przed TS Kaczyńskiego i Ziobry.

Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu, jeżeli wstępny wniosek nie odpowiada warunkom określonym w ustawie, marszałek Sejmu, w uzgodnieniu z prezydium Sejmu - po zasięgnięciu opinii komisji odpowiedzialności konstytucyjnej, wzywa reprezentanta wnioskodawców do uzupełnienia wniosku w terminie 14 dni, wskazując niezbędny zakres uzupełnienia. W przypadku nieuzupełnienia wstępnego wniosku w terminie, marszałek Sejmu postanawia o pozostawieniu wniosku bez biegu.

Zdaniem szefa komisji Andrzeja  Halickiego z PO, uchybienia we wnioskach o Trybunał Stanu dla Kaczyńskiego i Ziobry są drobne.

 

To detale, które nie zmieniają postaci rzeczy, takie jak lista potencjalnych świadków, ich adresy, tożsamość, także opis miejsca czynu wskazanego we wniosku. Rzecz dotyczy uchybień, które w gruncie rzeczy nie mają charakteru merytorycznego

 

- przekonywał. Jednak Mularczyk ocenia sprawę zupełnie inaczej. Wg niego decyzja komisji potwierdziła, że wnioski o TS, to po prostu "bubel prawny".

 

Sześć opinii, które zostały sporządzone, wykazały szereg braków we wnioskach, m.in. źle określone zarzuty, brak podania terminu popełnienia tych rzekomych przestępstw, określenia ich miejsca, brak listy dowodów, świadków

 

- wyliczał Mularczyk.

PO złożyła w Sejmie wnioski o postawienie Kaczyńskiego i Ziobry przed TS pod koniec ubiegłego roku. Zarzuca b. premierowi oraz b. ministrowi sprawiedliwości naruszenie konstytucji, ustawy o Radzie Ministrów oraz ustawy o działach administracji rządowej. W uzasadnieniach obu wniosków jest też mowa o działaniach nakierowanych na "walkę z układem". W uzasadnieniu wniosków PO powołuje się m.in. na materiały dowodowe dwóch komisji śledczych: ds. śmierci Barbary Blidy oraz ds. nacisków.

Wnioski zostały na początku października ub.r. przedłożone do podpisu nie tylko parlamentarzystom PO, ale również innym klubom parlamentarnym. Ostatecznie podpisało się pod nimi ok. 150 posłów, w tym 84 z PO; pozostali to posłowie z Ruchu Palikota i SLD.

Wniosek o postawienie premiera lub ministra przed Trybunałem Stanu może złożyć co najmniej 1/4 (115) posłów. Decyzja o postawieniu członka Rady Ministrów przed Trybunałem Stanu zapada, jeśli zagłosuje za nią co najmniej 3/5 (276) posłów.

Jak się okazuje nie zawsze polityczna zaciekłość wystarczy, by dopiąć swego. Aby wyciągnąć konsekwencje prawne - trzeba mieć jeszcze argumenty. I umieć je przełożyć na język prawniczy.

A tu ani argumentów, wiedzy, ani racji. Tak wygląda prawda o walce z IV RP...

ansa/PAP

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych