Skandal w fundacji Jakuba Śpiewaka. Pieniądze przeznaczone na pomoc dzieciom szły na luksusowe ubrania i perfumy właściciela

fot. jakubspiewak.pl
fot. jakubspiewak.pl

Fundacja Kindproject.pl zajmuje się zwalczaniem pedofilii, dbaniem o bezpieczeństwo dzieci w internecie i walką z pornografią. Wszystko wskazuje na to, że jej działalność dobiega końca, a kierującym nią Jakubem Śpiewakiem zajmie się prokuratura.

Na swojej stronie - oprócz opisów dot. działalności fundacji, Śpiewak często zamieszczał wpisy dotyczące życia publicznego - m.in. o "rzyganiu Smoleńskiem". Kilka dni temu Śpiewak wydał oświadczenie, w którym tłumaczył się z "niefrasobliwości" oraz zapowiedział wycofanie z życia publicznego. O sprawie pisała na portalu wPolityce.pl Maja Narbutt.

CZYTAJ WIĘCEJ: Na czym polega odwaga cywilna i czy umiemy odróżnić prawdę od manipulacji? Przykład Jakuba Śpiewaka

Sytuacja wygląda jednak na o wiele poważniejszą. Tygodnik "Wprost" dotarł bowiem do wyciągów z kont bankowych fundacji za 2011 rok. Jedyną kartę płatniczą do konta posiadał sam Śpiewak. Na co szef fundacji przeznaczał pieniądze, które prywatni sponsorzy i instytucje państwowe przeznaczały na troskę o bezpieczeństwo dzieci?

Luksusowe ubrania, drogie perfumy, wycieczka wraz z narzeczoną do Turcji. Jednorazowo Śpiewak potrafił wydać kilka tysięcy złotych - dla przykładu aż 3000 zł kosztowały jego oprawki do okularów. Pieniędzmi szastał u jubilerów, w księgarniach i sklepach z luksusową odzieżą. W sumie z bankomatów wypłacono aż 170 tysięcy złotych.

Pracownicy Fundacji, którzy chcą zachować anonimowość, mówią, że nie wiadomo co stało się z tymi pieniędzmi, bo wszystkie zobowiązania (wobec pracowników, organizatorów szkoleń, podwykonawców, itd.) były płacone za pomocą przelewów bankowych

- czytamy na wprost.pl.

Sam Śpiewak - jak sugerują dziennikarze "Wprost" - wydał łzawe oświadczenie o "niefrasobliwości" i wycofaniu z życia publicznego dopiero po tym, gdy zdał sobie sprawę, że w tygodniku zostanie wydrukowany tekst na temat jego działalności. O "fali wsparcia" dla pokrzywdzonego Śpiewaka pisał portal Tomasza Lisa.

Wszystko wskazuje na to, że Śpiewak będzie potrzebował innego wsparcia - adwokackiego.

Szczegóły sprawy na stronach wprost.pl

CZYTAJ TAKŻE: Niedawno J.Śpiewak wykrzykiwał, że "rzyga Smoleńskiem". Dziś skarży się, że "wSieci" odbiera mu "prawo do czucia się Polakiem". Tak słabo z tożsamością?

lw

Autor

Wspieraj uczciwe, wolne, polskie media. Subskrybuj! Wspieraj uczciwe, wolne, polskie media. Subskrybuj! Wspieraj uczciwe, wolne, polskie media. Subskrybuj!
W tym miejscu za chwilę pojawią się komentarze...