Wszystkie partie parlamentarne na Węgrzech podpisały wspólną deklarację o wspieraniu dzietności.

Wydawać by się mogło, że węgierska scena polityczna jest tak podzielona, iż nie ma sprawy, w której wszystkie ugrupowania parlamentarne mogłyby mówić jednym głosem. A jednak - świadomość głębokiego kryzysu demograficznego zmusiła wszystkie partie reprezentowane w parlamencie do wspólnego działania. Pięć formacji - prawicowy Fidesz, Chrześcijańsko-Demokratyczna Partia Ludowa (KDNP), Węgierska Partia Socjalistyczna (MSzP), nacjonalistyczny Jobbik oraz ekologiczno-liberalna LMP (Polityka Może Być Inna)- podpisało deklarację, że będą wspierać wszelkie pronatalistyczne i prorodzinne działania państwa. Ich celem ma być stworzenie rodzinom jak najbardziej sprzyjających warunków do posiadania potomstwa.

Polityka prorodzinna była priorytetem rząd w Fideszu od przejęcia władzy przez tą partię wiosną 2010 roku. Teraz Viktorowi Orbanowi udało się przekonać do tego inne ugrupowania. Jego gabinet wprowadził nowe zasady w polityce podatkowej, zachęcające do posiadania potomstwa. Zasiłki rodzinne są powszechne i otrzymują je wszystkie dzieci bez względu na wysokość dochodu w rodzinie. Za pierwsze dziecko rodzina dostaje każdego miesiąca równowartość 180 zł, za drugie 200 zł, a za każde następne - po 240 zł. Tak więc małżeństwo posiadające troje dzieci otrzymuje miesięcznie dodatek w wysokości 620 zł. Do tego dochodzi jeszcze ulga podatkowa i ulga w spłacie kredytu na większe mieszkanie. W praktyce oznacza to, że rodzina posiadająca od trojga dzieci wzwyż nie musi płacić żadnych podatków.

Fidesz wprowadził też urlop wychowawczy, w ramach którego każdy, kto przestaje pracować na etacie, by zająć się wychowywaniem dzieci, otrzymuje 70 proc. swoich poborów. Wprowadzono również znaczne ulgi podatkowe dla firm, które zdecydują się na zatrudnienie kobiet po urlopie wychowawczym.

Na politykę prorodzinną Węgrzy przeznaczają dziś 3,11 proc. PKB - niemal trzy razy więcej niż Polska. Czy widać tego efekty?

Komentatorzy twierdzą, że tak, gdyż po raz pierwszy od dłuższego czasu wyhamowany został spadek demograficzny. Jak podaje Centralny Urząd Statystyczny, o ile od stycznia do listopada 2011 roku urodziło się na Węgrzech 80.607 dzieci, o tyle w tym samym okresie 2012 roku było ich już 82.834. Nastąpił więc wzrost o 2,8 proc. Nie jest to dużo, ale eksperci podkreślają, że może to być początek nowej tendencji.