Na co liczy Rosja? Gadowski: że będzie w stanie tak zdestabilizować sytuację w Polsce, że jej władze same poproszą o rosyjską pomoc

Ulotka "Solidarnych 2010" przygotowana na piłkarskie Euro
Ulotka "Solidarnych 2010" przygotowana na piłkarskie Euro

Jeden z najlepszych i jeden z ostatnich dziennikarzy śledczych w Polsce Witold Gadowski pisze na swoim blogu na portalu Stefczyk.info o fantastycznych teoriach związanych z katastrofą smoleńską. Wymienia wśród nich zarówno te przedstawione przez oficjalne komisje Anodiny i Millera, jak i „maskirowkę” – kolportowaną wśród paru znanych blogerów. Według tej ostatniej katastrof Anie miała miejsca, samoloty zostały uprowadzone, a delegacja wymordowana w innym miejscu niż smoleńskie lotnisko północne.

Swoja drogą zdumiewa mnie bezkarność autorów największych smoleńskich bredni. Nikt ich do sądu nie pozywa, nikt na nich nie grzmi publicznie – tak jakby pewnym autorom po prostu było więcej wolno niż innym

- pisze Gadowski. Jego zdaniem absurdalne teorie służą wyłącznie jednemu: „ratowaniu obecnego rządu z poważnej opresji i sianiu zamętu wśród patriotycznie nastrojonych obywateli”. Publicysta wskazuje na interes Rosjan:

Po pierwsze chcą udowodnić Europie, że Polska to tylko kurica, a nie żadna ptica (i to przy spolegliwie służalczym rządzie Donalda Tuska udaje się znakomicie), więc troska o jej niepodległość nadal powinna mieć smak krokodylich łez, jakie lał Zachód w Teheranie i Jałcie.

Po drugie Rosjanie chcą udowodnić samym Polakom, że wyżej sempiterny nie są w stanie podskoczyć i łapa niedźwiedzia i tak zawsze będzie wyżej. Szkoda więc zachodu „bracia Słowianie”!

Dodaje, że nawet jeśli tupolew nie rozbił się na skutek zamachu, i tak zamach nastąpił – „na polski zdrowy rozsądek”:

Ten zamach trwa do dziś, a Rosja - siejąc zamęt i brutalnie pokazując władzom Polski figę w aksamitnej rękawiczce - gra na zwłokę. I to gra na smoleńskich zwłokach, licząc na to, że będzie w stanie tak zdestabilizować sytuację w Polsce, że jej władze same poproszą o rosyjską pomoc, o rosyjską „misję stabilizacyjną”, która potrafi uratować rządzących w Warszawie przed rosnącym zniecierpliwieniem społeczeństwa.

Przypominam, że Jaruzelski też liczył na sowiecką interwencję, a gdy się jej nie doczekał to i tak – przez wiele lat – skutecznie grał na strachu przed konfliktem ze wschodnim sąsiadem.

Polecamy cały felieton na Stefczyk.info.

Bliżej o teorii maskirowki pisał niedawno w tygodniku „wSieci” Marek Pyza.

znp

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych