Rząd rozpoczął wojnę z piratami drogowymi. I choć trwa spór, czy chodzi o ratowanie życia Polaków czy raczej budżetu państwa, premier grzmiał na konferencji po posiedzeniu rządu:
Przyzwyczailiśmy się w Polsce, że przekroczenie prędkości to nie jest wykroczenie. Nauczyliśmy się tego, że fotoradary są w środku puste, że zwolnić trzeba być może w okolicy fotoradaru, ale później można znowu "gaz do dechy"
I okazuje się, że premier ma rację. Szczególnie zapomniał o tym podwładny Donalda Tuska, minister od dróg, Sławomir Nowak. W programie Tomasz Lisa mówił:
Ludzi od małego trzeba uczyć kultury na drodze (...) Niech pan się zastanowi czasem, czy nie warto zdjąć nogi z gazu.
Następnie minister wyszedł ze studia i przekroczył prędkość o ok. 20 kilometrów, a "Super Express" do na tym złapał i opublikował zdjęcia. Za to wykroczenie należy się 100 złotych mandatu i 2 punkty karne. Przypomnijmy tylko, że w ramach wojny z kierowcami, którzy przekraczają prędkość minister od dróg mówił o „drogowych bandytach” czy „mordercach za kierownicą”. Ministrze Nowak, nie jest pan chyba jednym z nich?
DLOS/SE
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/148756-drogowy-bandyta-nie-to-tylko-minister-nowak-przekracza-predkosc-noga-z-gazu-panie-ministrze
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.