Wreszcie! Wreszcie jakiś autorytet postawił sprawę jasno – doktor G. lekarz, któremu sąd udowodnił wzięcie 17 tys. złotych łapówki, powinien zostać uniewinniony.

Przerwijmy wreszcie ten żałosny spektakl! Dr Garlicki powinien być (w II instancji) uwolniony od zarzutu "łapownictwa", przywrócony na stanowisko ordynatora Kardiochirurgii w Szpitalu MSW i obdarowany sowitym odszkodowaniem za poniesione straty moralne i materialne... Inaczej: wszyscy zapłacimy za szaleństwa Ziobry i Kamińskiego po wyroku Trybunału w Strasburgu! Będzie dużo drożej... A autorów pomówień, insynuacji i kłamliwie pomontowanych "filmików" powinniśmy ukarać my sami - przy najbliższych wyborach. Marzy mi się taka demokracja...!

- tak w emocjonalnym wpisie wezwał do dzieła sędziów apelacyjnych Janusz Kijowski, reżyser z Olsztyna, a prywatnie zwolennik postkomunistów i „cywilizacji zachodniej”, którą ku jego wyraźnemu żalowi rozbiła na polach Grunwaldu „azjatycka dzicz”.

A może Kijowski ma przecieki na temat wyroku w procesie apelacyjnym Doktora G.? Może faktycznie już grzeją się telefony do jakiegoś kolejnego sędziego Milewskiego z prośbą o przychylne załatwienie sprawy?

Slaw/ Facebook

CZYTAJ WIĘCEJ O REŻYSERZE JANUSZU KIJOWSKIM: 11 listopada, talibowie i Grunwald czyli wszystkie lęki reżysera Janusza Kijowskiego