Pan Bohdan Maruszewski, wiceszef WOŚP powiedział w TVN 24, że "od tematu eutanazji nie uciekniemy, bo za chwilę starszych ludzi będzie więcej niż młodych”.

Nie wiem jaki jest związek między ilością ludzi danej generacji a ich mordowaniem, ale jedno stało się faktem – do obiegu publicznego wprowadzono dyskusję na temat eutanazji, wprowadzono to jako temat, dyskusyjny, ale jednak do rozważań. No za moment rozpocznie się zborowe gdakanie, dlaczego tak, dlaczego nie, a może jednak tak, bo to chodzi o ulżenie w cierpieniu… A poza tym to przecież nie teraz, natychmiast, to kwestia dalekiej przyszłości….

Jasne.

Ulżenie w cierpieniu.

Kwestia dalekiej przyszłości.

No to chciałem Wam drodzy czytelnicy tego bloga postawić przed takim rachunkiem arytmetycznym.

Kwestia dalekiej przyszłości w ujęciu politycznym to ile? Dwadzieścia lat? OK. A ile mój drogi czytelniku masz lat? 45? 50? No to w tej dalekiej przyszłości będziesz miał lat 70. Więc to o  Tobie mówi Owsiak i ten jego zastępca.

Czas sobie zdać sprawę z tego, ze wprowadzenie pod dyskusję kwestii mordowania osób chorych, niedołężnych, nieuleczalnie chorych będzie dotyczyć Ciebie, mnie, Twoją żonę, kuzyna. To do Ciebie przyjdzie w szpitalu sekretarka medyczna i zacznie wypytywać jak bardzo cierpisz i czy nie skrócić ci cierpień. A potem już się nie będą pytać.

Jakiś nowy, współczesny Amon Goeth będzie stał na sali pełnej chorych i celując w ciebie już ni z karabinu snajperskiego, ale po prostu – stetoskopem, samym tym wskazaniem wyśle cię na tamten świat. Bo jesteś nieprzydatny.

To z czym mamy dziś do czynienia, cały ten „przemysł dobroczynności”, wypowiedzi tych ludzi ma głęboki korzenie w hitlerowskiej mentalności współczesnej cywilizacji europejskiej. Hitleryzmu bynajmniej nie przezwyciężono. Zaklepano tylko po wierzchu. To co jest głębiej i co właśnie wychodzi na wierzch to utylitaryzm społeczny, w którym ludzi traktuje się jak narzędzia, zdatne, albo nie. A jak nie należy je usunąć. Amon Goeth robi to w latach 40 strzałem w tył głowy a nas będą eksterminować w szpitalach.

Tu idzie o życie moi drodzy. Jeśli nie postawimy temu tamy skończy się dobrą śmiercią w komorze gazowej dla tych, co już nie są przydatni bo mają 70 lat i trzeba ich leczyć? Nie do wiary?

A czy ktoś w 1920 roku dałby wiarę, że za 23 lata w miejscowości Oświęcim na polskim Śląsku Niemcy będą gazować Żydów z całej Europy? A dwunastoletni syn wydawców książek z Wiednia, Amonek Goeth za te 18 lat będzie komendantem obozu w Płaszowie i będzie strzelał do ludzi jak do kaczek?

Wszystko jest możliwe.

Wszystko.