Ponad tonę kutii - tradycyjnej wschodniosłowiańskiej potrawy wigilijnej - przygotowano w poniedziałek na jarmarku bożonarodzeniowym w centrum Lwowa. Z tą słodką potrawą z ziaren pszenicy, maku i miodu uporano się w ciągu godziny; jedli ją mieszkańcy i goście.
Organizatorka imprezy z lwowskiego merostwa Olga Hreniuch powiedziała, że przygotowanie kutii to proces szczególny, niemal mistyczny.
Panuje wierzenie, że im posilniejsza i smaczniejsza jest kutia, tym bogatszy będzie nadchodzący rok. Dlatego też kucharze biorą do jej przygotowania wiele "różności": orzechy, rodzynki, chałwę, miód, by zadowolić każdy smak
- powiedziała przedstawicielka władz.
Wielki kocioł z kutią stanął na placu przed Lwowską Operą. Kucharze za tę potrawę otrzymali dyplom Narodowej Księgi Rekordów.
Na kutię zużyto ponad tonę ziaren pszenicy, 350 litrów utartego maku, 70 litrów miodu i 25 kg rodzynek.
W poniedziałek przypada święto Bożego Narodzenia wyznawców prawosławia.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/148194-ponad-tone-kutii-zjedzono-w-krotkim-czasie-na-jarmarku-we-lwowie