Gadowski dla Stefczyk.info: "Drogi premierze, pamiętaj, że w chwili upadku to my staniemy w waszej obronie. A nie Janiccy, Grasiowie i Ostachowicze"

fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

Nasz dziejowo przejściowy rząd dziś poczyna sobie dość bezczelnie – najbezczelniej jednak działa w sferze mediów. Nie dość, że panuje ciche zezwolenie na werbowanie dziennikarzy do współpracy ze służbami specjalnymi, nie dość, że stara agentura teraz czuje się kompletnie bezkarna – awansują, robią medialne kariery, dostają w nagrodę wysokie stanowiska – to jeszcze całkiem niedawno rozpoczęto akcję kontroli dziennikarskich materiałów przed ich publikacją - pisze Witold Gadowski w felietonie dla Stefczyk.info.

Być może jeden z moich informatorów (działający jako reporter w dużej telewizji komercyjnej) zechce w końcu głośno wyartykułować, to, co po cichu mówi mi o interwencjach służb przed upublicznieniem materiałów w jego telewizji. Niech choć zezwoli mi na upublicznienie tych szczegółów!

- pisze z niecierpliwością Gadowski. Publicysta zwraca jednak uwagę, że takie, coraz bardziej bezczelne działania rządu wobec mediów są działaniem krótkowzrocznym.

Rząd jest jednak – w swoich natchnionych działaniach - bardzo krótkowzroczny bądź też tak przeświadczony o swojej niezniszczalności, że nie dopuszcza do siebie faktu, że kiedyś trzeba będzie od władzy odejść, ryjek oderwać od koryta i na dodatek porządnie go otrzeć.

Gadowski zauważa, że Donald Tusk i jego rząd działając tak naprawdę wbrew demokracji i pozwalając na usuwanie z mediów dziennikarzy pokroju Gadowskiego właśnie sam "kręci na swoje jedwabne szyjki".

Drogi premierze ani się spostrzeżesz jak dotrze do ciebie krzyk tłumów z odrazą odwracających wzrok od twojej nagości. Pamiętaj więc  - w godzinie upadku – że twoje kampanie na rzecz uzasadnienia niedemokratyzmów wrócą ku tobie. (…) To my bowiem staniemy w waszej obronie, gdy rozwścieczony tłum zażąda waszych głów. To my – dla świętej zasady – nadstawimy za was karki, aby uchronić was od samosądów.

Nikt z dzisiejszych cmokierów nie będzie was ochraniał. To Gadowscy – z obrzydzeniem – staną w waszej obronie. Jeśli jednak całkiem wyplewicie Gadowskich, pozostaną wam Marianowie Janiccy, Grasiowie i Ostachowicze. W chwili upadku ujrzycie po nich tylko wielką pustkę

- pisze Witold Gadowski.

CAŁY FELIETON PRZECZYTAJ TUTAJ

źródło: Stefczyk.info/Wuj

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Najważniejsze teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu! Dołącz do Premium+. Pamiętaj, możesz oglądać naszą telewizję na wPolsce24. Buduj z nami niezależne media na wesprzyj.wpolsce24.

Autor

Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24 Wspieraj patriotyczne media wPolsce24

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych